Witaj na blogu!

Rozwój CCCXCVI

Морозное утро №5 by Stanislav Aristov on 500px.com

Kiedy jesteśmy w stanie konfrontacji z niebezpieczeństwem, jedną z reakcji naszego organizmu jest generowanie silnych chemicznych posłańców, którzy ustawiają organizm w stanie pogotowia. Do najbardziej znanych należą adrenalina, noradrenalina i kortyzol. Adrenalina wywołuje reakcje przetrwania - walki czy ucieczki.   

Choć wszystko w naszym życiu to wydarzenie, o sposobie jego postrzegania decyduje nasz twórczy umysł. Sytuacje, które umysł odczytuje za groźne są uzależnione od naszego filtru postrzegania rzeczywistości. Tak długo będziemy wydzielać adrenalinę do organizmu, jak długo będziemy postrzegać daną sytuację jako zagrażającą lub jako niebezpieczeństwo.  

Kiedy adrenalina jest wydzielana na końcówkach nerwowych i z nadnerczy do krwi, potrzeba pewnego czasu, by uległa rozłożeniu zanim poczujemy się znowu spokojni. 
Stres generuje również inne substancje hormonalne służące zapewnieniu opcjonalnego przygotowania organizmu do walki lub ucieczki. Kolejnym jest kortyzol, który w sytuacji zagrożenia podnosi poziom glukozy we krwi, dzięki której mięśnie mają zapewniony ładunek energii. Ale badania na Uniwersytecie McGill wykazały, że większa ilość kortyzolu wiąże się z mniejszą możliwością uczenia się i słabszą pamięcią, a także problemami  z koncentracją.

Dzieci, w sytuacjach, które postrzegają jako stresujące, reagują roztargnieniem i walczą. Jest to normalna uwarunkowana reakcja na stres. Pomimo, iż dysponujemy obszerną wiedzą z zakresu fizjologii, zamiast zająć się zmianą warunków bądź przystosować dziecko do wyzwań, zaczynamy je oceniać, osądzać i na koniec odrzucamy je stwierdzeniem "nadpobudliwe", "emocjonalne upośledzone", czy też "zaburzone". 
To najczęściej obserwowałam z pozycji mego zawodu. 
Pytam, gdzie jest ludzkie, kochające serce?
Miłość poszukuje rozwiązań, stwarza możliwości, udziela wsparcia. Kochająca istota wie, że dziecko samo musi dorastać do własnego rozumienia otaczającej rzeczywistości, ale poprzez postawę pełną akceptacji i zrozumienia, buduje bazę do najlepszej z możliwych realizacji wyzwania. 
Efekty są zadziwiające. Człowiek któremu stworzono bazę i wspierano, stopniowo zmienia sposób postrzegania sytuacji zagrożenia. Jego organizm wydziela coraz mniej neurotransmiterów służących przetrwaniu. 

Ludzie chronicznie zestresowani ukierunkowani na przetrwanie często są nieświadomi tego, jak bardzo są zestresowani. Jest tak, ponieważ stało się to dla nich stylem życia. Hans Selye nazywa tę nieświadomość General Adaptive Syndrome, skomplikowanym mechanizmem, które go celem jest zapewnienie organizmowi przystosowania się do stresu. Adaptacja jednak niekoniecznie zawiera w sobie zdolności wyższego myślenia i twórczego funkcjonowania.   

Uczniowie z wysokimi zdolnościami werbalnymi i przetwarzaniem danych przez półkulę logiczną są często określani jako zdolni i utalentowani. Dzieci przetwarzające informację poprzez półkulę gestalt, z niskimi zdolnościami liniowymi i werbalnymi potrafiące syntetyzować obraz, posiadające intuicyjne zrozumienie, otwarte na naukę z udziałem ruchu są często w szkołach traktowane jako "głupie". Często również rozwijają tak zwaną bezradność wyuczoną. 

Miłość łączy, nie dzieli. Tam, gdzie tworzy się podziały, tam dyrektywy płyną z umysłu, ograniczonego postrzegania i doświadczania. Tam, gdzie bazą do tworzenia jest miłość, szuka się najlepszych rozwiązań, by umożliwić jak najpełniejsze wyrażenie potencjału dziecka.

Moje badania przekonały mnie, że emocje są częścią procesu przyczynowo-skutkowego myślenia. Podejrzewam nawet, iż ludzkość cierpi na defekt nie tyle logicznych kompetencji, ile raczej emocji, które dostarczają informacji dla efektywnej logiki.

Antonio R. Damasio

Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska


Ilustracja autorstwa Aleksey Ugalnikov.

Więcej w tej kategorii: « Rozwój CCCXCV Rozwój CCCXCVII »
Powrót na górę