Polish Polski

Artykuły

Doskonałość, doskonałość - mruczy pod nosem nastoletni młodzieniec przypatrujący się grupie warsztatowiczów.
Po co komu rzeźbić jakieś zalety sygnaturowe, czy szlachetne cechy?
Do czego w obecnym świecie są przydatne pokora czy współczucie? – kontynuuje.

Po ćwiczeniach podchodzę do opartego o słupek altany młodzieńca.

Chcesz z nami popracować w przyszłym tygodniu?- zapytuję.

Zaskoczony zaproszeniem nastolatek potakująco kiwa głową i odchodzi.

Chwilę potem i my opuszczamy to przepiękne miejsce naszych spotkań w jabłonowskim parku.
Pytania chłopca rzucam warsztatowej młodzieży.

I. jest stałą uczestniczką warsztatów. Ma 29 lat i głowę zapakowaną marzeniami. Posiada również duże umiejętności obserwowania własnych odczuć i ukrytych za nimi potrzeb, co zapewnia jej najtrafniejsze wybory dotyczące kreacji w ramach zaliczanej na tu i teraz lekcji życiowej. Coraz pewniej nazywa cechy (zalety sygnaturowe), które pojawiają w następstwie tworzenia swych życiowych doświadczeń. Rozumie, że doskonałość w zakresie samorealizacji zależy od bogactwa różnorodności wypracowanych cech, jak również od umiejętności coraz bardziej precyzyjnego wyrażania się przez nie.

Arenę życia zaczyna traktować coraz częściej jako możliwość doznania siebie, a nie miejsce zapasów o nagrodę ze złota. Ufność do swych odczuć i samorealizacja w oparciu o nie i informacje zdobyte w procesie edukacji,...

Czym jest wiedza?

Za klasyczną uznaje się definicję Platona z dialogu Teajtet, gdzie Sokrates w rozmowie z Teajetem za wiedzę uważa prawdziwe, uzasadnione przekonanie.

Pokora, wolność od dumy, łagodność, tolerancja, wytrwałość, czystość, samokontrola..., wolność od fałszywego ego, świadomość zła płynącego z narodzin i śmierci, brak przywiązania, równowaga wobec zdarzeń przyjemnych i nieprzyjemnych, filozoficzne poszukiwanie Prawdy Absolutnej... to wszystko uważam za wiedzę, a wszystko poza tym za ignorancję – mówi Kryszna do Ardżuny na polu bitwy Kuruksetra.

Nowa Encyklopedia Powszechna definiuje wiedzę jako „ogół wiarygodnych informacji o rzeczywistości wraz z umiejętnością ich wykorzystywania”.

Choć funkcjonujemy w polu bardzo różnorodnych informacji, znaczna ilość pacjentów uskarża się na brak umiejętności umożliwiających wykorzystanie ich do poprawienia jakości życiowego doświadczenia. Poczucie marazmu i apatii nawet u młodych ludzi nie należy do rzadkości, a eksperymenty ze środkami uzależniającymi coraz częściej wpisują się na trwałe w życiorys poszukiwaczy atrakcyjnych doznań.

Z psychologicznego podwórka wiemy, że odczucie szczęścia wiąże się z umiejętnością zarządzania emocjonalnym poziomem życia. Przyjemność i gratyfikacja to dwie możliwości, jakie niesie z jednej strony świat doznań zmysłowych, z drugiej - realizacja siebie w oparciu o własny potencjał twórczy poprzez wykorzystanie optymalnie wykształconych cech osobowości (cnót) zwanych przez prof. Seligmana zaletami sygnaturowymi.

Wśród pytań dotyczących możliwości podnoszenia energii emocjonalnej w obrębie ustalonego dla danego człowieka ich zakresu, wiele dotyczy różnicy pomiędzy dobrym samopoczuciem wynikającym z doznawania przyjemności, a stanem tzw. optymalnego doświadczenia czy gratyfikacji.

Choć trudno strukturyzować emocjonalną sferę życia, dla lepszego zrozumienia spróbujmy odczucie przyjemności przypisać percepcji zmysłowej. Zachwyt wynikający z obserwacji pięknego krajobrazu, miły dla ucha i radujący serce dźwięk, ciepło i subtelność "dotyku" ciepłych promieni słońca czy rozkosze podniebienia podczas spożywania kolejnego kawałka ulubionego ciasta, to możliwości podnoszenia energii emocjonalnej poprzez zmysły.

Choć przyjemność trwa czasami tyle, ile mgnienie oka i doświadczamy jej na "tu i teraz", jest dość istotnym składnikiem "biesiady życia".

Więcej artykułów…