Każda istota jest odkrywcą. Każda świadomie lub nieświadomie penetruje zasoby własnego twórczego potencjału. Od nastawienia do poznania zasobów własnego potencjału twórczego zależy obszar przyswojonej wiedzy, a od chęci jej zastosowania - dynamika kreacji.
Miłość w odczuciu (odróżnij od miłości w wyobrażeniu), otwartość na nowe koncepcje, uważne badanie nowych obszarów własnego potencjału twórczego, receptywna, ale jednocześnie czujna postawa w stosunku do oferty innych istot, to klucze do rozwoju.
Niektórzy poznani przeze mnie ludzie, chcą wierzyć, że jedynie skupianie się na sobie, własnym obrazie rzeczywistości, tudzież potencjale twórczym, wystarczy do ich harmonijnego wzrastania. Bezrefleksyjnie, często z wściekłością, reagują na nowe idee, generowane przez otoczenie. Myślę, że ich największym problemem jest nieuświadomiony lęk.
Gdyby potrafili obserwować siebie, dostrzegliby negatywne emocje, które w takich okolicznościach generują i rozumiejąc zgubny wpływ ich nisko wibracyjnej energii na własny organizm (choroby psychosomatyczne), tudzież relacje (na przykład: nieumiejętność tworzenia serdecznych, stabilnych związków), krok po kroku przyswajaliby wiedzę, jak zarządzać tym poziomem własnej istoty dla swego najwyższego dobra.
Innym, poważnym ogranicznikiem rozwoju własnego jest zazdrość.
Jej źródłem jest niewiedza dotycząca własnych wewnętrznych możliwości twórczych, brak łączności z realnymi potrzebami, często zamknięte na miłość serce. W obrazie kreatywności zazdrosnych istot, leżą działania mające na celu "udowodnienie" innym na wszelkie sposoby i za wszelką cenę, własnej "wielkości".
Problem w tym, że każda istota jest tym, kim Jest, czyli cząstką Energii Najwyższego Stwórcy. Nie mniej, nie więcej. Każda jest nośnikiem jedynej i niepowtarzalnej możliwości tworzenia i doświadczania Rzeczywistości. Potrzeba otwartości na siebie i miłości własnej, aby wydobyć z bogactwa własnego potencjału inspiracje i tworzyć, bez zawiści w stosunku do możliwości generowanych przez inne istoty.
Niektórzy ludzie uważają, że zazdrość motywuje, że zawiść jest naturalną emocją. Z mojego oglądu Rzeczywistości zarówno zazdrość jak i zawiść są niskimi energiami. Inspiracje płynące z takiego poziomu motywacji, niosą nisko-wibracyjne doświadczenia, a więc problematyczne, kłopotliwe lub wręcz traumatyczne wydarzenia.
Myślę, że łatwiej jest świadomie transformować negatywne emocje, aniżeli uzdrawiać skutki ich obecności w naszym doświadczeniu.
Zazdrość dzieli, Miłość łączy.
Zazdrość wynika z identyfikacji z własnym ego, Miłość wyraża Jedność wszystkiego i wszystkich.
Zazdrość niszczy w takim samym stopniu siebie, jak i innych.
Miłość uzdrawia w takim samym stopniu siebie, jak i innych.
Konsekwencją zazdrości jest wiele schorzeń psychosomatycznych.
Rezultatem działania płynącego z Miłości jest harmonia w doświadczeniu.
Odkrywanie własnego potencjału przypomina mi pracę archeologa. Miłość wyrażana jako pasja poznawcza, wiedza, upór, cierpliwość, wytrwałość, czas, a także współdziałanie z innymi, otwartymi na penetrację wybranego przez nas pola działania, istotami, są nieodzownymi elementami sukcesu.
Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska
Ilustracja: "Tulip Sunrise" autorstwa James Gardner

