Czy zaspokojenie kolejnego pragnienia, kolejnej żądzy, rzeczywiście "uszczęśliwia" człowieka?
Czy kiedykolwiek dokonałeś wyboru wyrażenia siebie tzn. działania obliczonego przede wszystkim na zadowolenie, a nie na oczekiwanie zysku w postaci uznania, splendorów, pieniędzy?
Dlaczego uznanie innych jest jednym z najsilniejszych obok pieniędzy narkotyków udaremniających poznanie siebie?
Jak jest różnica pomiędzy żądzą władzy, pieniędzy, splendorów, a miłością własną?
Dlaczego uzyskanie tych powszechnie uznawanych atrybutów szczęścia, nie ma jakiegokolwiek - poza własnym wyobrażeniem - związku, z realnym doświadczeniem szczęścia?
Na czym polega rozwój mocy Miłości Uniwersalnej?
Czy można odczuwać Miłość do wszystkiego co istnieje bez jej rozwoju w poszczególnych aspektach Rzeczywistości?
Czy można kochać wszystkich i wszystko, nie kochając siebie?
Koncepcja Miłości Uniwersalnej, z którą identyfikuje się wielu poznanych przeze mnie ludzi nie jest tożsama z jej odczuwaniem i wyrażaniem.
By odczuwać Miłość, trzeba Miłość rozwijać!
Nie można poznać mocy Miłości Uniwersalnej, jeśli nie doświadczysz i nie wyrazisz mocy Miłości do otaczającego Ciebie świata.
Magiczne moce, które pojawiają się na pewnym etapie rozwoju własnego, dla wielu ludzi nimi dysponujących, stają się przyczynkiem do rozwoju gigantycznego ego.
Ogląd Rzeczywistości przez okno czystej świadomości pozwala ujrzeć całą złożoność twórczości umysłu i nie identyfikować się z nią.
Wówczas medytacja z naturalnym trwaniem w odczuwanej Ciszy, prowadzi do doświadczenia swej Pierwotnej Natury.
Ty i tylko Ty decydujesz , kiedy i w jaki sposób ewoluować.
Można mieć wspaniałe wsporniki na tej drodze pod postacią wyjątkowej wiedzy, cudowne warunki wzrastania tworzone przez kochającego człowieka, ale decyzję, pracę i odpowiedzialność za podejmowane działania ponosisz i tak sam.
Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska
Fot. Sara Stępień
