Wielu ludzi martwi się brakiem realizacji wyobrażeń, marzeń czy wizji.
Czym jest wyobrażenie?
Działalnością umysłu.
Czy jesteś umysłem, czy posiadasz umysł jako narzędzie poznawcze Duszy?
Co oznacza tworzyć z „Jestem”?
Odczuwać Siebie.
Wyrażać Siebie.
Tworzyć z odczucia Siebie na tu i teraz.
Bez oczekiwań.
Bez wyobrażeń projektowanych na doświadczenie.
Wielu ludzi pozostaje zawiedzionych brakiem realizacji wizji czy wyobrażeń.
Budda powiedziałby: Zmień nastawienie.
Jeśli czujesz Siebie, jesteś we właściwym miejscu, tym, do którego zmierzasz.
Człowiek tworzący na każdy moment z odczucia wyrusza na pustynię.
Pozostawia wszelkie wyobrażenia o tym, co i jak ma być.
Czuje, tworzy i doświadcza.
Poznaje i cieszy się odkryciem potencjału niesubstancjalnego Ducha, którym Jest.
Porzuć wszelkie rodzaje religii i podporządkuj się „Ja”, czyli „Jestem” — Bogu w sobie.
Cóż to oznacza?
Wybór na każdy moment z odczucia siebie.
Odwagę podążania drogą prawdy własnego odczucia.
Akceptację rezultatów bez względu na ocenę umysłu osobowego, czy otoczenia.
Czujesz siebie?
To jest Rzeczywistość.
Wyobrażasz sobie siebie, miejsce, w którym powinieneś być?
Tym jest iluzja.
Albo:
Zmień nastawienie.
Zaakceptuj, że jesteś Tym, którym chcesz Być.
To prawda, choć Twój umysł osobowy w to nie wierzy. Oczekuje szczególnych zjawisk, magii, Aniołów na chmurze itd.
Boska Świadomość zawiera się w odczuciu Jestem.
Zaakceptuj tę prawdę i twórz swe doświadczenie w harmonii z odczuciem.
Jeśli w Twoim Polu Energetycznym, jako formy, są niskie wibracje, uwolnisz je.
Jeśli Pole Energetyczne Twojej formy jest uwolnione z niskich wibracji, poczujesz Miłość.
Dalsza kreacja z odczucia Siebie będzie realizacją Miłości w myślach, słowach i czynach.
Przyciągniesz ludzi na bazie Prawa Rezonansu i stworzycie wspólnie nowy wymiar ziemskiej rzeczywistości (choć nadal iluzji), który można określić Jednością w Wielości i Wielością w Jedności.
Nie jesteś gotów rozstać się z wyobrażeniem o tym, co i jak ma być?
Wybór Siebie, to wycieczka na pustynię.
Całkowite zaufanie do Boga w sobie.
Masz wybór.
Jest nim wolna wola.
Możesz utknąć w wizjach i ... stagnować w rozwoju.
To brak zaufania do odczucia „Jestem” i budowania na tej bazie własnego świata, jako uwarunkowanej formy, zaowocował eksperymentem zwanym — „wolna wola”. Polega na budowaniu rzeczywistości uzgodnionej, tego, co nazywamy światem z poziomu umysłu osobowego.
Próbowano czterokrotnie zbudować świat alternatywny do stworzonego przez "Jestem".
Wszystkie próby zakończyły się destrukcją.
Zaufanie do własnego odczucia, do „Jestem”, to wielkie wyzwanie dla człowieka obciążonego programami, wyobrażeniami dotyczącymi sposobu realizacji, wspomnieniami z przeszłości, pragnieniami itd.
Niekiedy współtworzymy świat z istotami, które wyrażają siebie z odczucia „Jestem”, ale nie dostrzegamy tego. Przeszkadzają nam nakładki — programy, wizje i wyobrażenia.
Dlatego warto rozwijać emocjonalny wymiar, czyli kolejny system informacyjny naszej istoty. Dzięki niemu odkrywamy nieznane oblicze naszego własnego potencjału, stabilizujemy wibrację na poziomie uczuć wyższych, aby w finale odkryć Miłość w odczuciu, Miłość bezwarunkową, a wraz z nią, naszą misję i sposób jej realizacji.
Na tym poziomie wibracji, kochamy i tworzymy, a radość samorealizacji uskrzydla kreację. Bez wysiłku. Bez ubocznych skutków towarzyszących uszczęśliwianiu siebie czy innych na siłę.
Uszczęśliwianie na siłę, to zabawa umysłu osobowego usiłującego realizować wyobrażenia, nie zważając na brak gotowości w odczuciu siebie.
Na obecnym etapie rozwoju, wielu ludzi identyfikuje odczucie „Jestem” z Miłością Uniwersalną.
Odczucie Jestem, to Bóg w Tobie, który „wie”, gdzie utknąłeś we własnym rozwoju, opartym na wyobrażeniu o sobie (umysł osobowy).
Inspiracje na tu i teraz, które otrzymujesz drogą odczucia, mają na celu uzdrowienie wszystkich wymiarów, Twej istoty, czyli podniesienie wibracji na poziomie ciała fizycznego, eterycznego, emocjonalnego i mentalnego.
Uwolnienie blokad zaowocuje przepływem wyższego wibracyjnie Światła i uruchomi nowy sposób postrzegania i tworzenia, który jest zarezerwowany dla nowego poziomu wibracji.
Odnowa,
Budowa,
Kreacja.
Trzy słowa określające podróż uwarunkowanej formy na bazie odczuwania Siebie.
Dzięki procesowi poznajemy nieodkryte aspekty rzeczywistość — potencjału Ducha, zarezerwowane dla istot reprezentujących wyższy poziom świadomości.
Urzeczywistnienie finalizuje proces poznania i wznosi na kolejny szczebel drabiny wzrostu świadomości.
Zaakceptuj i staniesz się cały.
Akceptacja realizacji z „Jestem”, z odczucia siebie na tu i teraz, to oferta Boskiego urzeczywistnienia.
Nie oznacza to jednak podróży w „złotej karocy”, bogactwa i wszechmocy w urzeczywistnieniu, ale najczęściej złagodzone do minimum uwalnianie ciężkiego bagażu przeszłych doświadczeń naszej ewolucyjnej podróży.
Oczekiwanie splendorów i natychmiastowa realizacja marzeń to efekt finalny rozwoju na II poziomie rozwoju świadomości. Inicjuje kreację na poziomie Świadomości Chrystusowej.
Nikt nie może tej podróży odbyć za nas, bowiem mądrość uzyskana poprzez kolejne doświadczenia, stanowi bazę do wykonania kolejnego kroku.
To osobista wyprawa, w towarzystwie lub bez. Wybór należy do świadomego wyzwań, człowieka.
Twój osąd, ocena, wyobrażenie o sposobie samorealizacji innych istot, wynika z chęci narzucenia własnego systemu wartości, oczekiwań i realizacji innych według wzorca, który odpowiada Tobie.
Samorealizacja z odczucia siebie nie ma nic wspólnego z zaspokajaniem oczekiwań innych ludzi, ale wiele wspólnego z wyrażaniem prawdy własnych odczuć.
Tylko odczucie Miłości umożliwia integrację z wyższym wymiarem Siebie, jak również z innymi, bowiem tylko Miłość akceptuje odmienność różnorodności dróg rozwoju.
Zastanawiam się nad kresem manipulowania. To powszechne w użyciu narzędzie realizacji, finalizuje swój byt w modelu życia społecznego opartym na odczuciu „Jestem”.
Istotnym jest nie to, co myślę na „autopilocie” i realizuję nawykowo, ale myśl, która pojawi się w integracji z tym, co czuję tu i teraz.
Zmiana czyni wiele.
Zamiast schematu:
Myślę — czuję — doświadczam,
realizujemy siebie na bazie odczucia, co wyrażamy poprzez strukturę:
Czuję — myślę — tworzę — doświadczam.
Jeśli robisz to, co zawsze robiłeś, będziesz miał to, co zawsze miałeś.
Czy można zmienić świat, nie zmieniając siebie, swoich myśli, słów i czynów?
Czym jest zmiana świata na bazie myśli, której źródłem jest na nowo „zaprogramowany”, podświadomy umysł?
Myślę, że nową wersją starego wzorca opartego na żądzy umysłu.
Czym jest zatem kreacja, która zmienia świat:
— realizacją na „autopilocie”,
— kreacją na bazie wprowadzonych „nowych” myśli, których źródłem jest żądza, wyobrażenie czy wizja?
A może:
— samorealizacją z odczucia siebie — z „Jestem” wyrażonym poprzez myśli, słowa i czyny? Wyobrażenie o tym, co być powinno czy prawda własnego odczucia?
Wybieramy zawsze to, do czego jesteśmy gotowi.
Kiedy kreujesz z odczucia siebie, jesteś w coraz mniejszym stopniu podatny na manipulację czy krytykę.
Rozumiesz bowiem, że podążasz do Jedności drogą wyrażania własnej prawdy (która jest wyznacznikiem dalszego rozwoju w harmonii z samym sobą), co na obecnym etapie rozwoju świadomości populacji nie musi odpowiadać prawdzie innego człowieka.
Wszystkie prawdy ludzkie spotykają się w Oceanie Prawdy Absolutnej, do której zmierzają wszystkie ścieżki samopoznania.
Miłość w odczuciu jest kluczem i drogą.
Im bardziej opierasz się zmianie, tym więcej bólu doświadczasz.
Cierpienie eskaluje, a Ty szukasz przyczyny na zewnątrz.
Miłość Jest.
Cóż to oznacza?
Masz ją w sobie.
Potrzebujesz jedynie ją odkryć w odczuciu i stworzyć na jej bazie swój świat.
Nikt nie może tego uczynić za Ciebie.
Miłość to najwyższej jakości wibracja.
Dostroić do niej serce można dzięki realizacji siebie z odczucia.
Najpierw jednak kreując z „Jestem”, uwalniamy ból, stłumione uczucia, lęki, złość, gniew i wściekłość.
Jeśli obserwujesz je u siebie, zazwyczaj szukasz zewnętrznej przyczyny, oskarżasz innych. Ale uczucia, zwane umownie negatywnymi, są w Tobie. Jeśli weźmiesz za ich obecność odpowiedzialność i poszukasz sposobu konstruktywnego ich wyrażenia, uwolnisz również blokady energetyczne — wzorce, albo matryce do ich wyrażenia.
Jeśli obwiniasz innych za obecność Twojego makijażu emocjonalnego, nie zyskujesz niczego.
Wybierasz mechanizmy ucieczkowe i dystansujesz się do „czynnika”, bądź człowieka, który je ujawnił. Wystarczy sama obecność wyższej wibracji, abyśmy poczuli problemy emocjonalne.
Zatrzymaj się. Zaakceptuj. Weź odpowiedzialność za swój emocjonalny makijaż. Podnieś wibrację, aby transformować przekonania, co oznacza zmianę sposobu widzenia świata i siebie.
Każdy wybiera to, do czego jest gotowy.
Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska
Fot. Sara Stępień
