Witaj na blogu!

Teresa Maria Zalewska

Teresa Maria Zalewska

Absolwentka Akademii Medycznej w Warszawie, lekarz specjalista chorób zakaźnych, autorka licznych felietonów dotyczących sztuki tworzenia zdrowego, harmonijnego życia, autorka i współrealizatorka cyklicznych zajęć warsztatowych o charakterze terapeutycznym i rozwojowym.

URL strony: http://www.obkvega.com

Rozwój LXXVIII

Bez względu na nasze przeszłe doświadczenia, bez względu na ból i cierpienie, które one przyniosły, każda chwila jest sposobnością do zakończenia etapu doświadczania przykrości i niespełnienia.

Najlepszym sojusznikiem na tej drodze jest uświadomienie sobie, iż to czego doświadczamy jest skutkiem kreacji na bazie naszych głęboko zakorzenionych poglądów. Jeśli nam się uda zmienić głęboko zakorzenione przekonania, otwieramy nowy rozdział naszej kreatywności, nowy rozdział doświadczenia rzeczywistości.

Trudności związane ze zmianą przekonań wynikają z faktu, iż to na ich bazie przyciągamy istoty, które ugruntowują stare poglądy, starą podstawę do tworzenia.

Jeśli nadal interesuje nas zmiana obrazu życia, na bazie wewnętrznej transformacji możemy w pewnym momencie poczuć się osamotnieni. Często na tym etapie ludzie wracają do "starego świata".

Ale samotność jest nam potrzebna. Dzięki niej możemy swobodnie zweryfikować swoje potrzeby i wybrać dokładnie to, co pragniemy urzeczywistnić, a nie to, co narzuca nam świat zewnętrzny!

Rozwój LXXVII

Miłość Jest. To fakt jedynie dla istot, które uwolniły ból i otworzyły serce na Miłość.

Jeśli targają Tobą emocje, jeśli w Polu energetycznym zalegają niskie wibracje ugruntowane działaniami płynącymi z negatywnych przekonań, nie poczujemy Miłości, tak jak ślepiec nie ujrzy słońca.

Ból emocjonalny gromadzimy najczęściej na poziomie III i IV czakry. Najtrudniejszą rzeczą jest uświadomienie sobie własnych uczuć i zawartości własnego umysłu.

Jeśli jednak obserwujemy siebie, po pewnym czasie dostrzegamy ogólny zarys realnie ukształtowanych wewnętrznych cech i możemy zadecydować o dalszym kierunku naszej podróży.

Skupiając własną energię psychiczną na innych wiele ryzykujemy. Przede wszystkim utratę własnego spokoju, bowiem ludzkie umysły i emocje zmieniają się błyskawicznie.

Wiele naszej energii wykorzystujemy na ugniatanie świata, w którym wspólnie funkcjonujemy, ale tak naprawdę liczy się przede wszystkim nasz własny rozwój, a więc nasz ogląd samych siebie i świadomy wybór kolejnych koncepcji w ramach których pełniej, bardziej satysfakcjonująco poszerzymy wiedzę o sobie.