Witaj na blogu!

Teresa Maria Zalewska

Teresa Maria Zalewska

Absolwentka Akademii Medycznej w Warszawie, lekarz specjalista chorób zakaźnych, autorka licznych felietonów dotyczących sztuki tworzenia zdrowego, harmonijnego życia, autorka i współrealizatorka cyklicznych zajęć warsztatowych o charakterze terapeutycznym i rozwojowym.

URL strony: http://www.obkvega.com

Rozwój CIV

Każdy człowiek, na pewnym poziomie rozumienia własnej tożsamości, to cały świat, przestrzeń wypełniona pamięcią, wyobrażeniami, uczuciami i odczuciami. Twórcami tej przestrzeni jesteśmy my i wszystko to, czemu zezwalamy na pozostanie w naszej przestrzeni.

Świadomość faktu, że to my jesteśmy twórcami naszej przestrzeni poprzez którą poznajemy, wyrażamy i doświadczamy rzeczywistości, obliguje do odpowiedzialności za wprowadzane do naszego świata informacje.

Informacje te stanowią bazę dla budowania swej tożsamości, a więc warunkują kierunek dalszego rozwoju. Jeśli bezrefleksyjnie z zachłannością upychamy informacje pochodzące z wielu poziomów rzeczywistości, bez selekcjonowania ich, dezorganizujemy swoją przestrzeń i narażamy się na doświadczenie przykrej w odczuciu dezintegracji.

Swoją wydzieloną z Oceanu Ducha tożsamość nazywaną w języku nauki - osobowością, kodujemy w naszym DNA. Nasz fizyczny nośnik - forma funkcjonuje zgodnie z programem, który sami tworzymy w ramach ewolucyjnego wzrastania. Odpowiedzialność za zawartość tej przestrzeni niesie coraz bardziej świadome wybory w kontekście realnego wypracowania cech, które posłużą do realizacji kolejnego doświadczenia. Doświadczenie wynosi wiedzę, wiedza poszerza to, co poznajemy. Jeśli rozwijamy się świadomie, nigdy nie pozostajemy w miejscu nudy i konieczności uciekania od samych siebie.

Rozwój CIII

Niebo i piekło, czarne i białe, radość i smutek, ekscytacja i nuda... zawsze idą w parze.

Spolaryzowany świat egzystencji w oparciu o zmysły, to wielka skarbnica możliwości doświadczenia, a tym samym poznania tego poziomu.
Warunek podstawowy; by nie zostać zranionym, trzeba bardzo siebie kochać.

Brak miłości własnej naraża istotę na ogrom cierpienia, zwłaszcza w relacjach, jakie oferują bezduszni, bardzo zakochani w swym wybujałym ego, swej "wyjątkowości", osobnicy.

Bez zrozumienia tego, co wybiera ich nienasycona żądza, ciągną po równi pochyłej na poziomy niskich wibracji - energii wielkiego cierpienia, naiwne, często młode i niedoświadczone istoty.

Bardzo łatwo jest zmanipulować na takie praktyki młode, mające problem z szacunkiem do siebie i swego życia istoty. Miłość własna, to obco brzmiące słowa w tej społeczności, choć to równocześnie jedyna realna ochrona przed żądnymi "atrakcji" różnego typu osobnikami.

Zanim zdecydujesz się wejść w bliższe relacje międzyludzkie, obserwuj przedmiot swojego zainteresowania.
Czy czyny obiektu naszego zainteresowania są zgodne ze słowami, którymi nas obdarowuje?
Czy jest zainteresowany naszymi potrzebami, czy jedynie realizacją własnych?
Czy empatyczny stosunek do wszystkich i wszystkiego można dostrzec w działaniu na rzecz innych, czy jest uprawianiem pustosłowia?