Wiedza, to początek drogi rozwoju, a nie finał.
Łatwo "utożsamić się" z wiedzą, spekulować na jej bazie, manipulować swoim umysłem i otoczeniem. Nie wnosi to jednak do życia istoty tego, czemu realnie wiedza służy: transformacji przekonań, lepszego rozumienia siebie i swych potrzeb, a także wzrostu energetycznego otwierającego dostęp do nowych przestrzeni własnego potencjału.
Doradztwo na bazie zaimplantowanej do umysłu wiedzy bez wykorzystania jej treści we własnym doświadczeniu, inicjuje bezproduktywne kręcenie się w koło - doświadczenia utrwalające stare struktury myślowe wokół których rozwijała się nasza dotychczasowa twórcza działalność. Z perspektywy rozwoju, to jedynie strata czasu i energii.
Jaki pożytek płynie z wdrukowania do swego umysłu książki kucharskiej, jeśli nie potrafimy wykorzystać wiedzy kulinarnej do przygotowania zdrowego, smacznego posiłku?
Jaki pożytek z powtarzania fragmentów wiedzy urzeczywistnionych istot, skoro nie wykorzystaliśmy siły nośnej ich inspiracji do poszerzenia oglądu rzeczywistości dzięki wykorzystaniu ich, we własnym doświadczeniu?
