Witaj na blogu!

Rozwój DCCXLVIII

Rozwój DCCXLVIII

Ludzie tkwiący po 5 godzin w medytacyjnej Ciszy, umierają na raka.....
Dlaczego?
Choroba, to wyraz blokad, często karmicznych. 20 lat temu zostałam poproszona na wizytę lekarską do mistrza Zen. Wiele godzin dziennie spędzał w swej świątyni, w medytacyjnym stanie umysłu. Był spokojny i zrównoważony, ale jak stwierdził dotarł do "ściany". Nie rozumiał potrzeby konfrontacji ze światem w celu uwolnienia lęków przykrytych przez wieloletnią praktykę medytacyjną. Kreacja serca i medytacja, to awers i rewers tej samej "monety" - rozwoju świadomości. Zmarł na raka trzustki, z braku zaspokojenia poczucia radości i spełnienia, którego jego kariera jako mistrza Zen, nie przyniosła w rezultacie.

***

Medytacja, to jedno z wielu narzędzi, z których korzysta uwarunkowana Dusza. Efekty medytacji są również uwarunkowane. Czym? Poziomem rozwoju medytującego.

***

Świadomość powinna zaprowadzić człowieka do rozwoju tych aspektów, które tkwią w ciemności. Przebudzony człowiek obserwujący siebie powinien skonfrontować swoje odczucie z wydarzeniami i wnioskować na temat niedorozwiniętych obszarów swej istoty na danym poziomie rozwoju. Wnioski powinny być wykorzystane w wyborach, których celem jest podniesienie poziomu energii w deficytowych aspektach jego osobowości. Spotykam ludzi, którzy są zachwyceni przebudzeniem, medytacją, dostępem do Ciszy, ale na tym rozwój się nie kończy. Rozpoczynasz nowy etap rozwoju, gdy wybór jest integralnie związany ze wzrostem poziomu wibracji i dalszym poszerzeniem okna postrzegania. Intuicja i Miłość, to najlepsi sprzymierzeńcy.



Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska

Więcej w tej kategorii: « Rozwój DCCXLVII Rozwój DCCXLIX »
Powrót na górę