Witaj na blogu!

Rozwój CDLXXXI

Rozwój CDLXXXI

Kreacja z poziomu żądzy i kreacja serca spotykają się jedynie w miejscu, gdzie dostrzegasz absurdalność budowania kolejnych labiryntów i otwierasz się na poznawanie w ramach kreatywności swego serca. W ten sposób inicjujesz drogę budowania na bazie Miłości, drogę stabilnego, konsekwentnego wzrostu Twojej wibracji. Podążanie tą drogą prowadzi do opuszczenia "świata labiryntów" - świata budowanego na bazie żądzy zmysłów.

Kreacja z poziomu żądzy eskalowanej poprzez zmysły, utrwala przekonanie o własnej tożsamości w kontekście osobowości. By uzyskać na tym poziomie swoje cele, istota posługuje się manipulacją, co prowadzi do stałego spadku poziomu wibracji.

Gonitwa człowieka opętanego przez żądzę nie ma końca. Coraz bardziej oddala się również od swego serca, bowiem realizacja celów, niewiele ma wspólnego z uczuciami wyższymi. Oddalając się od serca, uniemożliwia sobie drogę do integracji z wyższymi częstotliwościami Światła. Wybierając żądzę, sam niszczy siebie.

Gdy umysł nieczystym się staje,
Uczynki zanieczyszczone daje.
Tym towarzyszy cierpienie.
Na cóż ci takie istnienie?

***

Gdy umysł wypełniają,
Pragnienia zmysłowe,
Podążanie do oświecenia
Jest żmudne i jałowe.

***

Na świecie istnieją:
Korzyść i strata,pochwała i obelga
Nauczał Budda miły,
Ale wszystkie te sprawy przemijają tak szybko,
Jak szybko się pojawiły.

***

Rozgłos i sława,
To egoistyczne przyjemności.
Kiedy ich żądło w umyśle i sercu twym zagości.
Jesteś o krok od życia... bez radości.

"Pieśni Nieba" - Teresa Maria Zalewska

Żądza sprzyja rozwojowi chciwości, zawiści, zazdrości, zachłanności, gniewu itd. To wszystko są przeszkody na drodze podnoszenia wibracji i możliwości harmonijnego tworzenia i doświadczania.

Jeśli nie ufasz wiedzy, idź drogą pozbawioną Miłości. Obserwuj siebie. Uczciwie analizuj skutki żonglowania energią w świecie iluzji. Spójrz na ból i cierpienie, które tworzysz, które świat bez Miłości i współczucia, eskaluje. Płacz, krzyki rozpaczy głodnych, odrzuconych, cierpiących i zniszczonych przez zawiść, zachłanność i żądzę, stanowią obraz rzeczywistości, którą dobrze znamy. Obciążają w finale tych, którzy je tworzą.

W mojej życiowej podróży poznałam nie małą grupę ludzi, którzy pragnęli żyć w świecie większej empatii, współczucia, tolerancji i konstruktywnych doświadczeń. Jedni angażowali się w liczne działania mające na celu zmiany polityczne i społeczne, inni uciekali od wszelkiego działania, wycofując swoją energię psychiczną z jakichkolwiek przedsięwzięć życiowych.

Moi wspaniali przyjaciele społecznicy, zaangażowani całym sercem w swe przedsięwzięcia, coraz częściej utyskiwali na ludzi i "nieugiętą", oporną na wchłanianie nowych koncepcji, rzeczywistość. Niektórzy po pewnym czasie, zostawiali swoje młodzieńcze ideały, gorące serce i wtapiali się w świat manipulacji i przedmiotowego traktowania innych, byle tylko wcielić swoje cenne idee w obowiązujący nurt życia.

W miarę upływu lat, upodabniali się do tych, których wcześniej oskarżali o brak współczucia i nietolerancję. Nie zauważali zmian, a w swych wyobrażeniach, byli jak dawniej, czuli, troskliwi i sercem działający.

Interesujące były spotkania po latach, zwłaszcza ludzi, którzy reprezentowali skrajne postawy wobec działania i życia. "Bierni" zarzucali "aktywnym" hipokryzję i przedmiotowe traktowanie innych, aktywni, odgryzali się zarzucając starym znajomym lenistwo umysłowe, bojaźń czy problemy psychiczne.

Czym jest działanie pozbawione "serca"? - pytali bierni.
Dokąd prowadzi skostnienie w samotności?- odgryzali się "aktywni".

Słuchałam niekończących się argumentów i kontrargumentów moich miłych znajomych i zastanawiałam, czy kiedykolwiek błądząc w labiryntach stworzonych przez ich własne umysły, znajdą platformę do poprowadzenia miłej, spokojnej rozmowy.

Ilu ludzi, ich twórczych umysłów, tyle "światów", z których żaden nie jest podobny do jakiegokolwiek innego. Czy istnieje na poziomie postrzegania zmysłowego możliwość stworzenia platformy porozumienia bez włączenia kolejnego wymiaru ludzkiej istoty, emocji? Które emocje sprzyjają rozwojowi, współpracy i współdziałaniu? Jakie narzędzia służą do kształtowania i stabilizowania emocji w zakresie wyższej uczuciowości oraz umożliwiają właściwe traktowanie życiowych wyzwań i porażek?

Każdy z nas rozwija się zgodnie z posiadanymi talentami, ukształtowanymi cechami osobowości, preferencjami czy potrzebami. To nasz osobisty filtr - soczewka postrzegania. Zmienną w zakresie soczewki postrzegania są cechy osobowości i preferencje. Niektóre z nich możemy świadomie kształtować, a tym samym zmieniać obraz rzeczywistości. Taka zmiana, to naturalna konsekwencja transformowania naszych przekonań. Wypływa z wewnętrznej potrzeby do zmiany, a nie manipulacji sobą czy podatności na manipulowanie przez innych.

Istotna dla procesu rozwoju zmiana, zawsze wiąże się z naszą osobistą transformacją.

Kształtując nowe cechy, bądź poszerzając zakres posiadanych, nasz świat niepostrzeżenie przeobraża się. Obserwując siebie, dostrzegamy zmianę stosunku do siebie i otoczenia, zmieniają się nasze upodobania i preferencje. Tylko taka zmiana stanowi solidną bazę do budowania kolejnych doświadczeń, a dzięki uzyskanej wiedzy, dalszego transformowania siebie.
Rozwój, to proces współzależny. Projektujemy - Kreujemy - Doświadczamy - Uzyskujemy Wiedzę - Transformujemy Swoje Przekonania - Zmieniamy się. Kolejne wybory płyną z nowego poziomu zrozumienia siebie i otoczenia. Cykl się powtarza.

Wybór kierunku rozwoju uzyskujemy dzięki intuicyjnemu wglądowi. Jeśli uwolniliśmy blokady emocjonalne, jeśli odczuwamy Miłość, nasza dalsza podróż przebiega harmonijnie, często dynamicznie i przyjemnie.

Istotne jest to, ażeby baza do wykonania kolejnego kroku na drodze rozwoju była stabilna, ugruntowana doświadczeniami. Taką bazę gwarantują wewnętrzne cechy, stąd świadome ich kształtowanie jest i wyzwaniem, i potrzebą.

Czy można uzyskać stabilną bazę do tworzenia swego świata przy pomocy manipulacji czy środków zmieniających stan świadomości? Nie sądzę.

Ludzie eksperymentują na wielość sposobów, by przeniknąć ograniczenia świata zmysłów. Niektórzy, być może zaspokoją swoją ciekawość i przenikną tajemnicę wymiarów czy poziomów bytu, jednak ich niedojrzała osobowość, sprowadzi ich do miejsca, z którego wystartowali. Będą mieli dużo szczęścia, jeśli przy okazji ryzykownych eksperymentów, nie skrzywdzą siebie, lub innych.

Czy wiara w cudowne moce, bądź dostęp do nich, dzięki umiejętnościom innych, rozwinie naszą własną osobowość?
Jeśli ktoś w to wierzy, oszukuje siebie samego.

Akceptacja siebie, swego miejsca rozwoju, do którego dotarliśmy, to warunek poszerzania wiedzy o sobie poprzez odkrywanie w doświadczeniu własnego potencjału twórczego. Intuicyjny wgląd i odczucie Miłości, umożliwiają najlepsze wybory i najskuteczniejsze sposoby ich realizacji i uzyskanie koniecznej dla naszego wzrastania wiedzy.

Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska


Fot. Sara Stepień

Więcej w tej kategorii: « Rozwój CDLXXX Rozwój CDLXXXII »
Powrót na górę