Spójrz na świat...
Co stanowi zawartość ludzkiego umysłu?
Światło ujawnia to, co skrywa konwenans. To bardzo smutny obraz.
Pozerstwo, programowanie podświadomości dla tak zwanych zewnętrznych celów, to w konfrontacji z wysoką wibracją Światła, bezwartościowy produkt. Jeśli poziom energii wzrasta, iluzje ulegają destrukcji. Im mniej elastyczna i destrukcyjna osobowość, tym większy ból.
Dlaczego, Twoim zdaniem, rozwój wiąże się z procesem katharsis uaktywnionym poprzez wolny wybór?
Czy można uzyskać optymalny poziom częstotliwości wibracji, któregokolwiek z poziomów ludzkiej istoty bez procesu transformowania energii poprzez doświadczenie?
Jedno z praw regulujących Energię Życia, Prawo Podobieństw, uzasadnia odwieczne spostrzeżenie, że podobne przyciąga podobne. Stąd istoty emanujące wysokim poziomem wibracji, przyciągają do swego otoczenia pokrewne energetycznie osoby. I odwrotnie, jeśli masz w sobie obszar niskich wibracji związanych z uporczywym trzymaniem się pewnych aspektów własnego ego, będziesz przyciągał istoty emanujące niską wibracją żądzy. Istoty te pełnią wówczas rolę papierka lakmusowego. Ujawniają przestrzenie w nas, które powinniśmy transformować do wyższego pułapu energetycznego.
O tym, jakie narzędzia wykorzystujesz do własnego wzrastania decyduje mądrość serca. Dzięki wyborom płynącym z tego poziomu możesz bezpiecznie wzrastać i utrzymywać poziom podniesionej energii.
Bierna integracja z wysokim częstotliwościami jest możliwa do momentu ujawnienia się blokad z pułapu energetycznego, do którego dotarłeś w swej ziemskiej podróży. Potem należy wykonać ruch. Jeśli rozwijasz się świadomie, zazwyczaj jest to działanie w oparciu o inspiracje płynące na fali Miłości serca własnego. Działanie to przynosi kolejny element wiedzy o Tobie, który poszerza okno wolności Ducha w Tobie. Jeśli zintegrujesz wiedzę płynącą z doświadczenia, Twoja świadomość uzyskuje nowy ogląd Rzeczywistości i siebie samej.
W jakich okolicznościach medytacja jest niezbędnym narzędziem w procesie rozwoju, a kiedy naturalnym stanem istnienia - bytu?
Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska
