Witaj na blogu!

Rozwój CCCLVI

Autumn Pastels by L.th  on 500px.com

Wielu poznanych przeze mnie ludzi uważa, że dzięki manipulowaniu własnym ciałem fizycznym, emocjonalnym lub mentalnym, rozwijają się.
Dręczenie ciała fizycznego nadmiernym wysiłkiem, suplementacja "anabolikami", tudzież innymi preparatami, mają ich zdaniem pomóc wyrzeźbić sylwetkę fizyczną. Mają stać się bardziej "atrakcyjnym towarem" na rynku handlującym wyglądem fizycznym. Skutki braku kontroli nad tą sferą destrukcyjnego działania dostrzegam w swojej pracy w charakterze lekarza. Liczne patologie dotyczące układu immunologicznego, oraz aparatu ruchu u sportowców, których miałam przyjemność konsultować jako lekarz, były integralnie związane z brakiem umiejętności wykorzystania wiedzy dotyczącej zarządzania tym poziomem własnej istoty. A ludzie, których konsultowałam od strony medycznej, byli uznanymi sportowcami. Nawet nie chcę myśleć, co czynią sobie tak zwani normalni ludzie korzystający z pseudo dobrodziejstwa rozwiniętego przemysłu mającego podobno na celowniku poprawę aparycji i wzrost fizycznej tężyzny.

Jeden z moich pacjentów bliżej zainteresowany skutkami zdrowotnymi własnych wyczynów na siłowni, permanentnie dostarczał mi wyniki badań dotyczące stanu własnej tkanki mięśniowej. Wyniki badania kinazy fosfokreatyny (podobno zdaniem "znawców" tematu, to zjawisko normalne) były podwyższone tak, jak w przewlekłej dysfunkcji układu odporności zwanej reumatyzmem mięśniowym. Zastanawiałam się, kiedy "wyprodukuje" sobie chorobę autoimmunologiczną. Naprawdę nie musiałam długo oczekiwać.
Nie tak dawno zmarł mistrz kulturystyki. Miał zaledwie czterdzieści kilka lat. Wciąż się słyszy o nagłej śmierci zawodników różnych dyscyplin sportowych, ale ludzie zachowują się jak zaprogramowane cyborgi, które pozbawiono zdolności własnego logicznego myślenia. Całe przedsiębiorstwa handlujące "cudownymi preparatami" na tej naiwności robią niezły biznes. Tylko, gdzie tu jest realne dobro człowieka? Tu jest tylko umysł zaprogramowany na żądzę zysku! Bez jakichkolwiek uczuć wyższych, bez empatii. Zasada Odrębności stanowiąca bazę do budowania obecnego modelu społecznego funkcjonowania, zbiera swoje krwawe żniwo.

Emocjonalny poziom naszej istoty również znalazł się na celowniku handlarzy ludzkim życiem. Co drugi Europejczyk, według Zielonej Księgi Europy bierze leki psychotropowe lub cierpi z powodu bezsenności, bądź innych przypadłości związanych z brakiem emocjonalnego zrównoważenia.
Ogromny przemysł farmaceutyczny stoi otworem dla potencjalnych użytkowników i zaciera ręce na myśl o zyskach. A przeciętny "zjadacz chleba", funkcjonujący pomiędzy mniej lub bardziej wiarygodnymi informacjami medialnymi, bezrefleksyjnie akceptuje ofertę podpieraną przez różnej "maści" specjalistów.
Handelek kwitnie, spekulanci liczą zyski, a o zapadalności na nowe dziwne schorzenia i brak wiedzy, jak sobie z nimi radzić, mówi się jedynie za parawanem oficjalnego teatru zwanego życiem społecznym.

Niewielu ludzi posiada wiedzę dotyczącą informacyjnej roli emocjonalnego poziomu ludzkiej istoty. Doświadczenia życia codziennego powiązane z brakiem wiedzy dotyczącej satysfakcjonującej kreacji, brakiem struktur edukacyjnych, które mogłyby wspierać rozwój ludzkiego potencjału w harmonii z tym, kim człowiek jest na danym etapie podróży do własnego urzeczywistnienia na najwyższym poziomie, owocuje ogromną ilością patologii dotyczącej tej sfery ludzkiej istoty. A pierwotnym założeniem posiadania emocji było możliwe najgłębsze doświadczenie siebie. Nie uzyskasz tego przez manipulację środkami zmieniającymi nastrój, krótkotrwałe i znamienne w skutkach są również substancje psychoaktywne czy narkotyczne środki czyniące z boskiej istoty, którą jest każdy człowiek, niewolnika w szponach pazernych, żądnych zysków materialnych, istot demonicznych.

Niezrozumienie, że to właśnie bogactwo emocjonalne, odkrywane w mnogości doświadczeń, decyduje o jakości życia, o możliwości doświadczenia siebie w szerokim spektrum własnej istoty, wiedzie ludzi do pozbawionych wszelkiej logiki czynów - manipulowania sobą. Właściwie wykorzystane emocje, dzięki bogactwu informacji dostarczanych w związku z relacyjnością, służą ochronie życia, poznawaniu nowych możliwości własnego potencjału. Dzięki potędze ich mocy twórczej, sprzyjają rozwojowi w różnych sferach naszej istoty. Są źródłem przyjemnych stanów świadomości, o ile potrafimy szanować i konsekwentnie ten poziom rozwijać.

Manipulowanie własnym umysłem, bierna postawa wobec sprytnych, medialnych handlarzy "ludzkim szczęściem" wynikająca z braku miłości własnej, prowadzi wielu ludzi do stałego obniżania własnego potencjału energetycznego. Ich wizje, ich "rewelacyjne" pomysły, które wdrażają na różnych poziomach istnienia, prowadzą po równie pochyłej w dół, do piekielnych światów niskiego astralu w doświadczeniu tu, na Ziemi, jak i niskiego astralu, w kolejnym czwartym wymiarze Rzeczywistości.

Umysł może prowadzić do wyzwolenia z ograniczeń narzuconych przez stare wzorce bezrefleksyjnego funkcjonowania. Może być również przyczyną naszych problemów, naszego energetycznego upadku. Umiejętność zarządzania tym poziomem własnej istoty, może prowadzić do doświadczenia swej prawdziwej tożsamości i niewyobrażalnego stanu świadomości związanego z doświadczeniem jedności ze wszystkim, co jest. Zatem umysł może być naszym najlepszym przyjacielem, albo największym wrogiem. Czujność zapobiega problemom, istnienia których nie podejrzewamy, dopóki nie staną się naszą rzeczywistością.

Harmonijny rozwój przypomina grę na organach. Muzyka organowa daje szerokie spektrum możliwości wyrażenia muzyki. Podobnie jest z harmonijnie rozwijającą się istotą. Jej doświadczenie rzeczywistości jest szeroko spektralne i głębokie bez względu na poziom rozwoju świadomości.

Rozwój, to nie manipulacja. Rozwój, to akceptacja tego, co jest i ukierunkowane działanie w celu odkrywania coraz głębszych poziomów naszego twórczego potencjału. System edukacji powinien zająć się odkrywaniem naturalnych talentów i ukształtowanych cech wewnętrznych, a potem dostosować "narzędzia poznawcze" w taki sposób, aby człowiek mógł cieszyć się sobą, a nie odrzucać, aby bierne konsumowanie życia innych, stało się marginalną rozrywką. Psychologia pozytywna udokumentowała na obfitym materiale dowodowym, że to, co daje człowiekowi stan uskrzydlenia, czy doświadczenia przepływu, wiąże się z procesem twórczym, z odkrywaniem własnego potencjału i tworzeniem doświadczenia na miarę naszych potrzeb i możliwości zewnętrznych.

Rozwój sfery psychicznej, czyni nasze doświadczenie życia bardziej atrakcyjnym ze względu na większą złożoność intelektualną uzyskiwaną w procesie poznawania siebie.

Istnieje wiele poziomów, z których istoty ludzkie czerpią inspiracje do wykorzystania w ramach samo wyrażenia. Nazywam je organami Ciszy. Częstotliwość wibracji danej istoty dopasowuje się do poszczególnych poziomów potencjału Ciszy, na którym zgromadzona została wiedza i inspiracje do tworzenia Rzeczywistości. Stąd rozwój pojmowany, jako stały i konsekwentny wzrost częstotliwości wibracji własnej istoty jest bardzo atrakcyjną podróżą, z nieustannie zmieniającym się krajobrazem rzeczywistości.

Ludzie poszukują atrakcji w miejscach, gdzie jej nie ma. Wysoko rozwinięte istoty świadomie podnoszą poziom częstotliwości wibracji, dzięki czemu uzyskują dostęp do nowej wiedzy o własnym potencjale. Jeśli zdecydują się wykorzystać wiedzę w doświadczeniu, biorą pod uwagę możliwości zewnętrzne, jak również cechy wewnętrzne, którymi na dany moment dysponują. Jeśli stopień trudności dla danego przedsięwzięcia przekracza ich możliwości, odkładają realizację do czasu, kiedy będą lepiej przygotowani do pojęcia wyzwania lub pojawią się nowe możliwości zewnętrzne dla realizacji. Lepsze przygotowanie oznacza umiejętność określenia cech wewnętrznych koniecznych do realizacji. Jeśli widzą potrzebę rozwoju określonej cechy, na przykład odwagi, stopniowo wychodzą do coraz bardziej złożonych emocjonalnie wyzwań i w ten sposób uzyskują wiedzę o poziomie swoich możliwości w tym aspekcie. W sytuacji, gdy poczują, że są przygotowani do podjęcia wyzwania, wchodzą w realizację. Nikt nie rzuca się w doświadczenia do których nie jest przygotowany na wszystkich poziomach własnej istoty, tych do których posiada dostęp, dzięki własnej świadomości.

Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska

 

Ilustracja: "Autumn Pastels" autorstwa L.th

Więcej w tej kategorii: « Rozwój CCCLV Rozwój CCCLVII »
Powrót na górę