Spotkałam na swej drodze życia wielu poszukujących... Prawdy, Miłości... Mądrości czy Boga. Korzystali z różnych wsporników - wiedzy, praktyk religijnych, medytacji, ascezy, niekiedy środków zmieniających stan świadomości - narkotycznych substancji odurzających czy grzybków halucynogennych itp. Posługiwali się górnolotnymi hasłami wdrukowanymi do umysłu, ale ich serce było puste, zamknięte na odczuwanie Miłości.
Wcześniej czy później stawali się fanatykami cudzych prawd i przekonań i z agresją niszczyli na swej drodze wszystko, co ich zdaniem było pozbawione mądrości Ducha.
Ale Duch jest JEDEN, choć przejawia się w wielości form, na wielu poziomach rozwoju świadomości.
Podążanie za cudzą prawdą może być naprawdę niszczące.
Naturalna droga rozwoju obejmuje wiele poziomów ludzkiej istoty. Kreacja ukazuje nam, z którym poziomem powinniśmy pracować. Ludzie przepełnieni nienawiścią, zawiścią, zazdrością i niechęcią do innych, mają problemy z własnymi emocjami. Problem polega na obwinianiu innych za ich doświadczenie negatywnych emocji, co nie zmienia wzorców ich zachowań zdeponowanych w podświadomości.
Jeśli masz bałagan w swoim domu, nie obwiniaj sąsiada. Weź odpowiedzialność za swój wybór i jeśli chcesz, zmień nastawienie do czynienia porządków.
Fanatyzm, to droga donikąd.
Wśród osób aspirujących do poznania Prawdy, spotkałam niemałą grupę adeptów rozwoju - obserwatorów. Pilnie i beznamiętnie śledzili innych poszukujących. Szokująca była ich postawa - zupełny brak reakcji w obliczu wyzwań przed którymi stanęli ich długoletni przyjaciele. Bladość afektywna, to nie przejaw wysokiego poziomu rozwoju, ale choroby. Znalazłam się w obliczu takiej sytuacji...To przykre doświadczenie. Myślę, że zawiodły mnie moje oczekiwania.
Cenne perły wiedzy płyną wciąż i wciąż...
Dziękuję Bogu za możliwość zdobywania wiedzy, za Miłość, za dobroć. Dziękuję ludziom, z którymi zetknął mnie świat, za możliwości dzielenia się wiedzą i inspiracje, które narodziły się dzięki ich niepowtarzalnej mądrości.
Z kim przestajesz, takim się stajesz, jak mówi polskie porzekadło.
Każda sytuacja jest sposobnością do poznawania siebie, tego kim się jest na dany moment na drodze rozwoju własnego. Nasza reakcja lub brak, sposób w jaki ustosunkowujemy się do trudności, okoliczności i wyzwań, wiele mówi o tym, jakimi cechami wewnętrznymi dysponujemy i o odwadze ich wyrażania. Ponieważ wiedza ta warunkuje kolejne wybory świadomego człowieka, warto przyjrzeć się wnikliwie samemu sobie.
Wielu ludzi obserwujących nasz złożony, często wypełniony jękiem i cierpieniem świat ma problem ze zrozumieniem Boskiego pochodzenia Rzeczywistości.
Każdy człowiek wierzy w głębi serca, że Boski świat jest doskonały. Kosmologia dała nam pojęcie o tej eleganckiej potędze Najwyższego Stwórcy. Doskonałość Ducha tworzy doskonałą manifestację. A co tworzy człowiek?
Czego potrzebuje człowiek, by tworzyć doskonały, swój własny świat?
Wśród bólu i cierpienia rodzi się dziecko. Wśród zgliszcz i męki, niezrozumienia i zagubienia tworzy się nowy świat. Jego twórcy, to ludzie emanujący wiedzą i spokojem, z ufnością spoglądający w niebo i kochający życie w wielości jego form. Tworzą niewielkie grupki, które dają większą pewność siebie i poczucie bezpieczeństwa. Z moich obserwacji: cenną ich cechą jest umiejętność transformowania emocji do wyższych wibracji i dystansowania do niekorzystnych okoliczności i demonicznych ludzi. To pozwala im zachować spokój niezbędny do podejmowania najstosowniejszych na dany moment decyzji. Ludzie ci zrozumieli, że jedna kropla trucizny zatruje cały kocioł zupy. Stąd są ostrożni w relacjach i roztropni w podejmowaniu decyzji, z kim zawrzeć bliższą znajomość.
Często zastanawiam się dlaczego ludzie akceptują niskie wibracje w swoim bezpośrednim otoczeniu - przemoc fizyczną i psychiczną, przyjmują bierną postawę w relacji z katem?
Myślę, że często mają problem z odważnym manifestowaniem swojej prawdy. Boją się następstw, nie ufają, że mogą zmienić swoje doświadczenie - pracę, studia, miejsce zamieszkania, Stają się powoli niewolnikami własnych przekonań.
*
Poznanie i doświadczenie. Dzień i noc. Awers i rewers, to dwie różne strony tej samej monety.
Miłość i akceptacja to atrybuty Ducha. Osąd i odrzucenie to wyraz wielkiego ego.
Ego narzuca, manipuluje, ogranicza, niszczy. Miłość akceptuje, toleruje i pielęgnuje. Bez presji. Bez destrukcji.
Duch jest wszystkim, co Jest. Wszystko jest Jego twórczością i doświadczeniem.
Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska
Ilustracja: "Violet" autorstwa Arno Hemmer
