Nie ulegaj opiniom tak zwanych autorytetów. Obserwuj, wnioskuj. Poczuj swoje serce. Zastanów się, czy "szatan" wyraża się Miłością w działaniu?
Słowa, które wypowiadasz, mówią niewiele o innych. Przede wszystkim odzwierciedlają Twój system wartości, są wyrazem tego, za kogo siebie uważasz.
Odczuwanie Miłości udaremnia wszelką manipulację, która w zderzeniu z mocą serca traci swoją własną siłę. Jeśli masz zamknięte na odczuwanie Miłości serce, jesteś nieustannie narażony na uleganie wpływowi innych sił, niekoniecznie wspierających Życie.
"Kochaj i rób, co chcesz" (św. Augustyn) ...a jeśli nie odczuwasz Miłości, otwieraj serce. Umysł może człowieka uwznioślić, albo zepchnąć w czeluście depresji.
Każdy ma prawo wyrażać własną opinię i wybierać zgodnie z własnym systemem wartości, nawet jeśli podejmowane działania są ścieżką donikąd, ale jeśli koncentrujesz uwagę jedynie na zewnętrznej rzeczywistości, umyka Ci cenna wiedza o sobie, wiedza wynikająca z obserwowania siebie.
Wiedza ta, to baza do transformowania własnych przekonań, bowiem rozwój, to zmiana.
Jeśli w swej życiowej podróży posługujesz się mocą otwartego na Miłość serca i zintegrowanego z nim umysłu, doświadczenie przyniesie Ci bezcenne perły wiedzy, dzięki której poszerzasz ogląd rzeczywistości, wzrastasz w sensie rozwoju świadomości.
Czy wydawanie kolejnych dekretów, ustaw, obwarowywanie nakazami i zakazami rozwija człowieka?
Czy naprawdę zmienia - transformuje jego przekonania?
Czy działając na bazie strachu można w ogóle urosnąć?
Z mojej perspektywy, nie, bowiem siłą napędową dla realnego rozwoju jest moc pozytywnych emocji jak twierdzą znani psycholodzy lub moc serca, jak postrzegają ludzie hołdujący wartościom z perspektywy rozwoju duchowego.
Problem z dostępem do eliksiru Życia - Mocy serca własnego polega na tym, że nasze serca wypełnia ból niespełnienia, lęk, cierpienie. Nie poczujesz mocy serca, jeśli nie uwolnisz emocjonalnych blokad. To zaś wymaga wiedzy, pracy i czasu. Konsekwencją takiej inwestycji jest zmiana przekonań, stanowiących bazę dla twórczego samo wyrażenia.
Dlaczego ludzkie serce wypełnia ból i cierpienie?
"Ból, to jest cierpienie, Miłość - wybawienie".
Jak rozumiesz tą sentencję?
Perspektywa rzeczywistości zmienia się wraz z otwieraniem serca. Jeśli znasz bazę, wiesz, z czego startujesz. Reszta zależy od tego, co wybierzesz. Jeśli potraktujesz rzeczywistość postrzeganą jako lustro, w którym możesz dostrzec siebie, jesteś na drodze przemiany. Nikt nie urośnie, kto jest nieświadom siebie. Jeśli skupisz uwagę na rzeczywistości, osądzaniu, ocenianiu, nie zyskujesz nic. Ugruntowujesz stare przekonania i emocjonalnie wędrujesz "w dół" odczuwania. Wybierz siebie. Jesteś Miłością w swej Naturze, bo jesteś z Miłości.
Czy świadoma istota pije truciznę, zatruwa swoje środowisko życia toksynami?
Czy świadomy człowiek niszczy planetę, po której stąpa i ufa w fantastyczne, nie istniejące rozwiązania?
Czy świadomy swej natury człowiek krzywdzi w jakikolwiek sposób inną istotę?
Sztuka tworzenia harmonijnego doświadczenia jest rzeczywistością kochających istot.
Słowa płyną z różnych poziomów naszej istoty. Wielu ludzi o zamkniętych sercach wręcz żywi się słowami. Niektóre są piękne, robią wrażenie. Niestety tylko wrażenie. Miłość jest energią, która może wyrażać się poprzez słowa i w każdy inny sposób. Warunkiem jest jej odczuwanie. Dlatego należy zaczynać od siebie, od własnych odczuć. Jeśli czujesz Miłość, możesz milczeć, ale energia, która emanuje z całości Twej istoty transformuje otoczenie. W najwłaściwszym kierunku. Z drugiej strony możesz deklarować Bóg wie nie co, ale jeśli płyną one z pozbawionego Miłości umysłu, są puste, nie mają mocy sprawczej. Ażeby zmienić oblicze świata, trzeba najpierw zapoznać się z samym sobą, z przekonaniami, pielęgnowanymi wyobrażeniami, cechami osobowości. To poznajesz w konfrontacji z rzeczywistością współtworzoną z innymi. Jeśli stać cię na oglądanie siebie bez osądu, bez oceniania, możesz wiele zobaczyć. Być może uświadomisz sobie, że Twoje wyobrażenie o sobie, a Ty, to zupełnie inne istoty. Świadomość tego, może zainicjować zmianę przekonań, albo, jeśli nie jesteś gotowa, nie. Ty decydujesz, ale tylko o sobie! Inni zostali wyposażeni we własną mądrość, więc pozwól Panu Bogu opiekować się ich rozwojem. On wie najlepiej, co, komu i kiedy potrzebne dla jego najwyższego dobra. My z nizin poznania, niekoniecznie.
Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska
Ilustracja: "Winter time" autorstwa Rolf MARKE
