Witaj na blogu!

Rozwój CCXV

Frosty morning by Conny Sjostrom on 500px.com

Stare przekonania są jak skostniałe struktury, które nie dają przyzwolenia energii życia na naturalny, swobodny przepływ, z którym zawsze wiążą się zmiany.

Ludzka twórczość jest miernikiem rozwoju świadomości twórcy wówczas, gdy płynie z głębin własnej istoty. Stanowi ona dla nas pewien rodzaj informacji, dokąd w swej ziemskiej podróży dotarliśmy i wskazówki dotyczące kolejnego etapu.

Największe znaczenie dla oceny realnego wzrostu ma więc to, co "wytapiamy" z siebie, ma nasze odczucie i werbalizacja tego, co odczuwamy. Kreacja z poziomu odczuwania jest wyrazem przekonań, które leżą u podłoża indywidualnej samorealizacji. Doświadczenie skutków własnych wyborów pozwala nam oszacować wartość przekonań ukształtowanych poprzez przeszłe doświadczenia i zadecydować o ich dalszym losie.

Do czego potrzebujemy struktur? 
Z mojej perspektywy struktury do pewnego stopnia umożliwiają zrozumienie procesu życia. Jednak należy pamiętać, że ramują doświadczenie, co oznacza konieczność ich ewolucji. Podwaliną dla budowania struktur są ludzkie przekonania.

Brak zmiany przekonań oznacza stagnację w rozwoju. To również informacja dla nas, której należy się przyjrzeć, ponieważ rozwój, to nieustający proces przemian własnej istoty na wielu poziomach.

Ewoluująca istota zmienia się. Jej priorytety, preferencje również podlegają zmianie, jeśli ma szacunek do własnego życia i uczciwie wyraża siebie, to za kogo uważa się na dany moment własnego rozwoju.

Zablokowany dostęp do energii Miłości serca własnego zatrzymuje ów ruch. Nasze wybory płyną wówczas z wyobrażeń, wierzeń, starych wzorców i modelowych zachowań zdeponowanych w podświadomości. Tworzymy i często odnosimy wrażenie że stagnujemy. W istocie przetwarzamy stare dane i nadajemy im tak zwany nowy kształt. Wraz z takim rodzajem tworzenia, do naszego doświadczenia wkrada się znudzenie. Cały przemysł rozrywkowy, nie wyłączając grup wzajemnej adoracji różnego autoramentu jest adresowany do istot, które w procesie życia zablokowały dostęp do własnego serca.

Jeśli istota jest dostrojona do poziomu własnego serca, rozwija się w harmonii ze wszystkim, co Jest. Jej życie przypomina płynącą rzekę, której cechą podstawową jest ruch.

Wierność sobie, zaufanie do własnych odczuć i rozumienia rzeczywistości powoli eliminuje z naszego świata projekcje innych. Inspirujemy się czasami sposobem rozumienia istot uznanych przez nas za autorytety, ale nie usiłujemy już nakładać ich oglądu rzeczywistości na własne jej pojmowanie. Rozumiemy, że każdy podąża inną drogą, drogą uwarunkowaną ukształtowanymi ewolucyjnie cechami, utrwalonymi poprzez doświadczenia przekonaniami i nie ma możliwości, by były identyczne. Stąd cudze prawdy mogą jedynie inspirować i poszerzać wiedzę dotyczącą wspólnie tworzonej rzeczywistości uzgodnionej.

Czuję, myślę, tworzę. Ten praktyczny schemat tworzenia rzeczywistości, odzwierciedla miłość i szacunek do siebie, swego rozumienia i odczuwania. 
Myślę, tworzę. Odczucia własne odrzucam, bowiem nie są zgodne z wiedzą autorytetów lub tak zwanego obowiązującego modelu życia. Ten rodzaj tworzenia rzeczywistości to droga donikąd. To wyraz odrzucenia siebie, swego serca, swej mądrości.
Co wybierasz?

Kto identyfikuje miłość własną z egoizmem? Egoizm jest fragmentem miłości własnej. Dotyczy istot, które identyfikują własną tożsamość z osobowością i z tej dualistycznej perspektywy dokonują wyborów i doświadczają rzeczywistości. To etap rozwoju, gdzie osobiste potrzeby decydują o wyborze pomijającym konsekwencje, jakie niesie on dla innych istot. Może być preludium do rozwoju egocentryzmu i stanowić poważną przeszkodę na drodze do doświadczenia Jedności ze wszystkim, co Jest.

Iluzja utrwalana wielością powtórzeń skutecznie odgradza istotę od doświadczenia i zrozumienia jedności wszystkich i wszystkiego. Powoli człowiek staje się niewolnikiem własnego rozumienia rzeczywistości w kategorii odrębności wszystkiego i wszystkich. Walka, rywalizacja, bezduszne traktowanie innych, prowadzą stopniowo do ukształtowania cech, które całkowicie uniemożliwiają istocie doświadczenie wolności, lekkości, błogości. Czasami stan zbliżony do pożądanego uzyskują w realizacji seksualnej, stąd skupienie uwagi na tym obszarze rzeczywistości. Powoli uzależniają swoje dobre samopoczucie od możliwości zaspokojenia potrzeb dzięki nowym sytuacjom lub zmieniającym się jak obrazki w kalejdoskopie, nowym obiektom pożądania. To droga do rozwoju uzależnienia, nie do wolności. Przyjemność może stać się pułapką, jeśli nie rozumiemy czemu służy. Ból i cierpienie są nieodłącznym towarzyszem tak pojmowanego rozwoju. Najpierw nasze wybory płynące z egoistycznego pojmowania siebie mogą niszczyć życie innym, często mniej egoistycznym istotom. W końcu otrzymujemy zwrot tego, co sami zainicjowaliśmy zgodnie z zasadą przyczyny i skutku. Cierpimy my. Najczęściej bez zrozumienia, że sami to cierpienie stworzyliśmy. Wiedza ma nam pomóc zrozumieć, kim realnie jesteśmy po to, by w obszarze naszych zainteresowań podejmować najwłaściwsze dla nas samych decyzje.

Życie wysoko rozwiniętych istot reguluje Pierwsza Zasada zwana Zasadą Jedności, mówiąca o wspólnym Źródle i wynikająca z niej Druga Zasada, mówiąca o łączności wszystkich i wszystkiego. Istoty tworzące swoje doświadczenie na bazie tych zasad w naturalny sposób tworzą piękno i harmonię. Ból i cierpienie związane z egoistyczną potrzebą zaspokajania osobistych potrzeb nie istnieją, bowiem potrzeby innych traktowane są na równi z własnymi. Tylko istoty budujące swoje doświadczenie na Zasadzie Odrębności, nie liczą się potrzebami i uczuciami innej istoty, bowiem miłość własną identyfikują z zaspokajaniem pragnień zmysłowych. Realizacja taka jednak utwierdza ich w przekonaniu o własnej odrębności, czyli utrwala ich istnienie w świecie iluzji stworzonej z energii umysłu.

Jeśli dotarłeś w swej wędrówce do Miłości, twoje żądze związane z innymi topnieją, ale jednocześnie nieustannie rośnie poziom słodyczy odczuwanej w samym sobie. Twoje działania wynikają z potrzeby wyrażenia tego cudownego stanu. Działasz, bo kochasz. Sposób wyrażania wiąże się z talentem i umiejętnościami ukształtowanymi ewolucyjnie. Nie musisz nikim i niczym manipulować, bowiem wiesz, że realizacja kolejnych pragnień nie prowadzi do tego miejsca.

Spotkałam w swej życiowej podróży ludzi, którzy identyfikowali wolność z realizacją żądzy (wyobrażeń).
Z poziomu wysokiej samooceny mającej swe źródło w wyobrażeniu o swej wielkości, realizowali własne, osobiste potrzeby bez cienia empatii czy współczucia dla istot, które po drodze bezwzględnie wykorzystywali dla uzyskania swych celów, a potem w imię "wolności" porzucali jak zabawki, z których wyrośli. Często nie rozumieli, że konieczność zmiany, na przykład partnera, wynika z ich zaprogramowanej podświadomości, że są niewolnikiem programu z przeszłości. Nieustannie odtwarzają stary program identyfikując jego wytyczne, z własnymi realnymi potrzebami. Jak zróżnicować poziom z którego płyną inspiracje do realizacji, aby uniknąć pułapki uzależniania się od czegokolwiek w ramach własnej realizacji?

Skłonności do szukania przyjemności poprzez uzależnienia "przenosimy" karmicznie. Odzyskanie wolności wiąże się ze świadomością tego i dzięki samoobserwacji, stopniową eliminacją wyborów, które utrwalają niepożądane cechy charakteru warunkujące problem. Innym rozwiązaniem jest działanie wyrażające stany emocjonalne z równoczesnym podnoszeniem energii.

Niektórzy ludzie traktują lęk jako poważny ogranicznik ich rozwoju. Ale prawda jak zwykle leży pośrodku.

Wyobraźmy sobie świat tworzony przez istoty pozbawione lęku, ale bezduszne, bezwzględne, cyniczne, ze szczątkową etyką moralną, egoistyczne i  egocentryczne, chciwe, zarozumiale, pyszne, kapryśne, chwiejne emocjonalnie. 
Czy ludzie posiadający takie cechy są w stanie stworzyć piękną, harmonijną rzeczywistość? 
Sztuka tworzenia harmonijnego doświadczenia, wiąże się integralnie ze sztuką zarządzania wieloma poziomami własnej istoty, jak również zrozumienia celowości samego życia.

Lęki ograniczają możliwości wyboru, ale czasami w ramach narzuconego sposobu funkcjonowania, ratują nas przed wyborami, które przyniosłyby więcej strat, niż zysku. To również należy wziąć pod uwagę rozpatrując świat z pozycji niechęci doświadczania tego stanu. Akceptacja lęku umożliwia spojrzenie na ten stan jako źródło informacji. Potem możemy go transformować do bardziej harmonijnych odczuć.

Jeśli nasilenie lęku uniemożliwia codzienne funkcjonowanie, należy zasięgnąć porady specjalisty i wesprzeć proces wychodzenia z labiryntu przekonań, myśli i emocji, które uwarunkowały ten stan poprzez metody oferowane w ramach wybranej terapii.

Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska


Ilustracja: "Frosty morning" autorstwa Conny Sjostrom

Więcej w tej kategorii: « Rozwój CCXVI Rozwój CCXIV »
Powrót na górę