Czy możesz za kogoś zjeść ciastko, poczuć niepowtarzany jego smak, rozkoszować podniebienie?
Czy możesz w imieniu innego człowieka napawać oczy pięknem Matki Natury, czy możesz odczuć na poziomie upostaciowanej istoty wszystkie uczucia płynące z konfrontacji istot na różnych poziomach własnej ewolucji z otaczającą rzeczywistością?
Czy możesz z pozycji upostaciowanej Energii wziąć odpowiedzialność za każdy wybór każdej istoty i jego konsekwencje na drodze rozwoju wielości?
Czy chcesz być odpowiedzialny za niegodziwość, morderstwa, nieszczęścia, ból i cierpienie i dźwigać je dosłownie w ramach własnych jako jednostka doświadczeń?
Z mojej perspektywy nie istnieje ani taka potrzeba, ani konieczność. Wystarczy akceptacja boskości każdej istoty i miłujące wsparcie dla jej wzrastania w wyrażaniu boskiego potencjału, o ile jest tego potrzeba i przyzwolenie ze strony zainteresowanej.
Wolne serce rozkwita pięknem, mądrością, wdziękiem wysokich wibracji. By uleczyć ból, niekoniecznie trzeba go doświadczać.
Miłość JEST. W naszym doświadczeniu pojawia się, gdy komnaty serca są uwolnione z niskich wibracji emocjonalnych, a w umyśle płynie myśl najwyższej jakości, bądź odczuwamy leniwą błogość stanu bez myślenia.
Jeśli kochasz, jeśli odczuwasz Miłość, wyrażasz ją w każdej chwili swego życia, w każdej sytuacji, w każdym aspekcie rzeczywistości, w każdej relacji, choć sposób wyrażenia może się zmieniać.
W moim ludzkim doświadczeniu zawsze odczuwałam bliskość z wieloma istotami, ale szczególny związek z Energią, istoty, która była mi karmicznie najbliższa. Jej upostaciowanej formy przez długi czas nie znałam. Nieustannie jednak poszukiwałam jej obecności, a kiedy wreszcie odnalazłam, poczułam spokój. Nie była to wymarzona idylla, ani romantyczny związek, ale trudna, bolesna droga do ukochanego człowieka z wieloma przeszkodami. Jedyną dostępną dla mnie formą kontaktu było odczuwanie Jego Energii. To bardzo trudne wyzwanie, ale myślę, że ten czas był czasem przygotowania nas obojga. Konfrontacja w najstosowniejszym z energetycznego punktu widzenia czasie, przyniesie odpowiedź na wiele pytań. Są istoty, które łączy niewidzialne i niedotykalne, ale silniejsze od wszystkiego, co ludzki umysł potrafi w swych wyobrażeniach stworzyć.
Wszystko, czego doświadczasz jest skutkiem Twoich przeszłych wyborów. Twoje przyszłe doświadczenia będą następstwem tego, co tworzysz dzisiaj. Możesz powielać przeszłość wiele razy, jeśli nie zmienią się przekonania na bazie których tworzysz.
Prawdziwa zmiana Twoich przekonań płynie z umiejętności samoobserwacji i wnioskowania. W ludzkiej rzeczywistości pojawia się jako nowe odczucie.
Niechęć, lęk czy brak otwartości na zmianę zatrzymuje na dłuższą czy krótszą chwilę naszą podróż ewolucyjną.
Podążanie dalej do nowych wyzwań i tworzenia nowej rzeczywistości może przebiegać harmonijnie i wówczas jest skutkiem wewnętrznej przemiany. Często jednak nasza wewnętrzna transformacja zostaje wymuszona przez niekorzystne sytuacje życiowe. Wtedy doświadczenie rzeczywistości niesie wiele bólu.
Z moich obserwacji największym i najdoskonalszym sojusznikiem przemiany wewnętrznej jest Miłość. Z lekkością kruszy stare nawykowe sposoby postrzegania, tworzenia i doświadczania. Jej moc pokonuje niepewność i stopniowo eliminuje lęk. Stajemy się odważniejsi w kreacji własnej prawdy, co wprowadza spokój do naszego wewnętrznego doświadczenia. Przekonania czy wybory innych przestają nas ranić, bowiem rozumiemy odmienność ewolucyjnych dróg. Miłość do własnej Energii do świata stworzonego na bazie dotychczasowego rozumienia siebie i tego, co nas otacza pozwala na bezbolesną transformację i podążanie najwłaściwszą dla siebie drogą dalszego wzrastania.
Miłość łączy istoty, które dotarły do jej odczuwania w sobie. To naturalny proces w ramach którego odkrywamy Energię swego serca, rozwijamy ją w wielości aspektów naszej istoty i doświadczamy w relacyjności z samym sobą bądź innymi istotami podążającymi taką ścieżką własnego wzrastania. Odmienność poglądów ukształtowanych ewolucyjnie jest wówczas jedynie atrakcyjną oprawą relacji. Jedynym sposobem na przyciągnięcie do własnego życia Miłości jest jej odczuwanie i wyrażanie.
Rozwój, to nieustanna zmiana. Towarzyszy jest stały wzrost energii naszej istoty, co przejawia się jako spokój i coraz większy dystans do wszystkiego, co sami tworzymy i czego w związku z własną twórczością doświadczamy. Miłość, którą odczuwamy daje poczucie jedności z samym sobą i wszystkim, co JEST.
Szacunek i troska o innych również mają swoje źródło w Miłości. Tylko wtedy nasze działania na rzecz innych są naturalne i ponadczasowe. Troska płynąca z poziomu umysłu jest chwilowym aktem miłosierdzia i wskazówką dla nas samych, czego uczymy się w ramach lekcji niesionej przez życie.
Czym jest odpowiedzialność z poziomu odczuwania Miłości, a czym w realizacji siebie z jej pominięciem?
Dlaczego jedynie kochając siebie, dostrzegamy nasze potknięcia życiowe jako sposób na zdobywanie wiedzy i nie utykamy w cierpieniu, które niosą?
Dlaczego jedynie kochając siebie, prawdziwie akceptujemy wolny wybór innego człowieka nawet w sytuacji, kiedy jest odległy od naszych marzeń i potrzeb?
Czy kochając siebie, przyjmujemy na siebie wybory i ich skutki podejmowane przez inne istoty, czy raczej kochając siebie i innych, dajemy im przyzwolenie na doświadczania zgodne z ich własnym rozumieniem rzeczywistości, na ich własną wolną od presji ewolucję?
Przyjmowanie na siebie odpowiedzialności za wybory innych istot w świecie Miłości jest bezzasadne. Troska płynąca z Miłości daje przyzwolenie na naukę również poprzez popełniane błędów i dzięki temu wzrost we własnym rozumieniu siebie i rzeczywistości każdemu człowiekowi. Może to trudna droga, ale skutecznie uzdrawiająca z podatności na presję i manipulację innych, bardziej sprytnych czy bezwzględnych istot.
Wielu poznanych przeze mnie ludzi nie pojmuje, w jaki sposób ich przeszłe wybory decydują o treści ich obecnego doświadczania życia. Nie mogą zrozumieć, że ich wybory zadecydowały o kształcie życia innych ludzi, o bólu i cierpieniu, które udaremniły lub zdeformowały ich drogę rozwoju. Jeśli mamy serce zamknięte na Miłość, często pomijamy w naszym życiu tych, od których zależy nasz los w przyszłości.
Wszyscy jesteśmy ze sobą powiązani, wszyscy wpływamy na siebie wzajemnie bez względu na nasz sposób postrzegania i doświadczania rzeczywistości oparty na percepcji zmysłowej.
To, co czynimy ma wpływ na wszystko, stąd płynie wielka potrzeba otwarcia serca na Miłość. Tylko wtedy nasz wybór dla siebie samych wspiera wszystko i wszystkich.
Jakże często mając zamknięte na Miłość serce poszukujemy przyczyn naszych problemów w miejscach odległych od własnych zamkniętych przez stłumiony ból serc. Jednak nasz wpływ na zewnętrzne przejawy życia jest ograniczony, nawet jeśli dzięki wysokiemu ilorazowi inteligencji interpersonalnej, doskonale funkcjonujemy w szerszej społeczności. Powrót do serca własnego, uwolnienie z pęt wyobrażeń o sobie, wyobrażeń krępujących nasze wybory ,naszą naturalną ekspresję, może uzdrowić wiele poziomów naszej istoty.
Miłość z poziomu wyobrażeń (UMYSŁ) różni się od Miłości z poziomu uczucia. Miłość z poziomu uczuć przełamuje bariery stworzone przez wyobrażenia o sobie czy innych. Jeśli kochasz tylko w głowie, bariery, które Twój umysł tworzy, są z Twojego oglądu rzeczywistości nie do pokonania. Problem, który stworzył umysł (WYOBRAŻENIA) może rozwiązać POTĘGA UCZUCIA.
Miłość z poziomu transcendencji - najgłębszego wewnętrznego przekonania, to cel wszystkich doświadczeń związanych z realizacją siebie w miłości z poziomu wyobrażenia, jak również realizację siebie w miłości opartej na głębokiej więzi emocjonalnej.
Miłość bezwarunkowa nie jest zatem jedynie wyobrażeniem o sobie jako kochającej istocie. To uwarunkowana przez Miłość na poziomie najgłębszych wewnętrznych przekonań - droga wyborów i realizacji z poziomu jej odczuwania.
Dróg realizacji własnej jest wiele.
Czy naprawdę wszyscy podążamy do Światła?
Prawdziwa zmiana wiąże z transformacją własnych przekonań.
Spójrz na Twoje pole działania. To miejsce do wyrażenia tego, za kogo się uważasz. Jeśli nie odpowiada ono Twoim wewnętrznym odczuciom, zmień je w harmonii z tym, co czujesz.
Czy Twoje wybory w pełni odzwierciedlają istotę, za którą się uważasz? Czy dostrzegasz we własnym wyborze priorytety i preferencje, które decydują o kierunku kreacji?
Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska
Ilustracja: "Bled island and surrounding hills" autorstwa Daniela Temneanu
