Witaj na blogu!

Rozwój MCCCLI

Rozwój MCCCLI

W tak zwanym "świętym oburzeniu" nie ma nic świętego.
Jest natomiast wiedza o potrzebie uzdrowienia siebie, transformowania własnych przekonań, które eksplodują w konfrontacji z prawdą innego człowieka.
Zamiast zatem oceniać czy osądzać sposób ekspresji innej istoty, skupmy się na darze,  który dzięki niej odkryliśmy, na obszarze własnej istoty, która potrzebuje uzdrowienia.
Za naszymi negatywnymi uczuciami, możemy odkryć niezrealizowane potrzeby, a wraz z ich akceptacją, a następnie realizacją, uwolnimy ból, obecności, którego często nie dostrzegamy,  a który stanowi nieświadomą bazę wyborów i doświadczeń.

***

Dzielenie się wiedzą, to wyraz naturalnej ekspresji wynikającej z potrzeby samopoznania.
Nie ma nic wspólnego z oceną czy osądem, ale z postrzeganiem i potrzebą dzielenia się.
Twoja reakcja jest uwarunkowana rozumieniem siebie i rzeczywistości.
Jeśli wiedza ujawnia negatywne uczucia, nie obwiniaj wiedzy czy człowieka. To nie zmieni Twojej reaktywności. Szukaj bólu, źródła negatywnych uczuć, które odczuwasz w sobie. Weź odpowiedzialność za to, co czujesz, wówczas znajdziesz sposób na uwolnienie od nich siebie.
Obwinianie innych, uciszanie innych, nie pomoże Ci uzdrowić siebie.

***

Ucieczka od bólu poprzez mechanizmy obrony psychologicznej daje chwilowe wytchnienie. Stłumiony ból powraca wciąż i wciąż, dopóki nie rozumiemy lekcji, którą nam oferuje.
Dr Elisabeth Kübler — Ross, podzieliła proces uzdrowienia na etapy.

  1. Zaprzeczenie.
  2. Umowa z Bogiem
  3. Depresja
  4. Akceptacja.
  5. Odrodzenie.

Obserwowałam ten proces w wielu obszarach tak własnego doświadczenia, jak również moich pacjentów. Nierzadko tkwimy w zaprzeczeniu swoich problemów bardzo, bardzo długo. Dopóki nie damy sobie przyzwolenia na akceptację siebie, swego doświadczenia jako pokłosia własnych wyborów i rozumienia rzeczywistości, dopóty proces uzdrawiania siebie stagnuje.


Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska



Fot. Sara Stępień

Więcej w tej kategorii: « Rozwój MCCCL Rozwój MCCCLII »
Powrót na górę