Moje ciało to dar.
To cudowne narzędzie.
Pozwala mi poznawać możliwości Nieskończonego w ograniczonym świecie zmysłów, ciała fizycznego, serca, umysłu i wolności wyboru.
Rozkoszować aromatem wiosennej łąki, smakiem porannej herbaty, dotykiem strumienia wody, muzyką i ruchem w jej rytm, wyrażać uczucia i trwać w zadumie nad bogactwem, którego jestem świadoma.
Nie poznałam zbyt wielu tajemnic ciała — nie nauczono mnie, a potem nie dostrzegałam cudowności jego posiadania i możliwości, jakie wiążą się z obecnością tego narzędzia.
Odkrywam je teraz... a paradoks sytuacji polega na okolicznościach... Uczę się znaczenia i możliwości, jakie wiążą się z ciałem w ramach odzyskiwania równowagi po ciężkim Covidzie.
Często jestem zdumiona, czasami zmęczona i zrezygnowana. Uśmiech i smutek, radość i rezygnacja...
Wzloty i upadki. Obserwuję uważnie bogactwo emocji, kolejne dary Nieskończonego Ducha.
A potem...
Wracam do Ciszy.
Uśmiecham się.
Nowy świt...?
Co odkryję?
Wykorzystam każdą sekundę, dar Życia.
Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska
Fot. Sara Stępień
