Artykuły

Twórczość i zdrowie cz.I

. . Opublikowano w Czarodziejska Myśl. Odsłony: 888

Twórczość.

Uprawiamy ją w każdej chwili naszego istnienia. Świadomie, czy nie, jesteśmy odpowiedzialni za nasze dzieło i sami też zbieramy żniwo naszych wyborów.
Twórczość. Ta „ mała” i ta „ duża”, znana i nigdy poza nami nie oglądana, prowadząca do harmonii i ta niosąca ból i cierpienie. Jakże jesteśmy płodni, lecz czy aby na pewno rozumiemy, czemu służą rezultaty naszego kreowania?

Czemu uprawiając sztukę życiem zwaną tworzymy ból?

Czy potrafimy odczytać swoje własne przesłanie dla siebie?

Czy jesteśmy otwarci na wiedzę płynącą z tworzenia doświadczeń niosących ból, czy raczej przyjmujemy postawę obronną, która mnoży nasze cierpienie?

To wszystko wydaje nam się tak zagmatwane, że najczęściej przypisujemy nasze przykre doznania tzw. innym, no w ostateczności pozostaje zawsze Pan Bóg, gdy nie potrafimy ustalić sprawcy naszych przypadłości.

Zdrowie.

Stan pełnej sprawności psycho-fizycznej. Rezultat naszej twórczej działalności. Dążenie do harmonii towarzyszy kreacji opartej na własnych odczuciach, niezrozumienie własnej sytuacji i wszystkiego, co nas otacza, gdy usiłujemy utożsamiać się z ofertą programową innych.

Jak zróżnicować inspirację z poziomu własnej mądrości intuicyjnej gwarantującą poczucie spełnionego życia, od myśli pochodzących z programów, którymi naszpikowani jesteśmy od zarania dziejów?

Praca z emocjami. To podstawa, by odczuć tę różnicę na „własnej skórze”. A tu wielka oferta: terapia przez sztukę, przez twórczość.
Zatoczyliśmy w rozważaniach pełne koło.
Stwórca i jego dzieło. Zdrowie czy dysharmonia? A także dzieło, które może uzdrawiać, ale tylko wówczas, gdy bazą dla twórczej pracy jest Miłość tworzącego.
O uzdrawiającej roli sztuki, a także o tym, w jaki sposób dzięki sztuce dotrzeć do własnej mądrości w kolejnych częściach cyklu.

Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska