Artykuły

Uzdrawianie przez kreatywność

. . Opublikowano w Uzdrawianie przez kreatywność. Odsłony: 990

Termin uzdrawianie kojarzy się nam z określonymi metodami pracy z ciałem fizycznym lub energetycznym, które mają doprowadzić organizm do stanu równowagi psychofizycznej. Sposobów pracy ze sobą jest wiele, począwszy od ofert medycyny konwencjonalnej, a skończywszy na metodyce proponowanej przez wielość uzdrowicieli w różnych częściach świata.

W funkcjonującym obecnie modelu rzeczywistości, odpowiedzialność za rezultaty leczenia ponosi przede wszystkim uzdrowiciel (nieważne czy jest nim lekarz, czy osoba zajmująca się sztuką uzdrawiania w szerokim tego słowa znaczeniu). Wiedza, którą obecnie dysponujemy  przenosi jednak odpowiedzialność za dobrostan zdrowotny na pacjenta, wskazując mechanizmy powstawania choroby tkwiące w sposobie myślenia i emocjonalnego reagowania. To czy z niej skorzystamy i staniemy się współtwórcami własnego, spełnionego i zdrowego życia, czy nie, zależy w znacznej mierze od nas (patrz art. "Nowa wizja uzdrawiania").

Czym jest uzdrawianie przez kreatywność?

Proces tworzenia doświadczeń życiowych trwa bezustannie. Czy chcemy, czy nie, świadomie, czy bez udziału własnej mądrości intuicyjnej, tworzymy otaczającą rzeczywistość. Skutki naszej twórczości pozostawiają czasami wiele do życzenia tak dla nas samych jak i otoczenia, ale proces trwa. Myśli, słowa i czyny uruchamiają nowe doświadczenia. Jeśli opanujemy umiejętność uwalniania umysłu z myślowego chaosu i nauczymy się "wchodzić" w stan spokoju, ciszy, wówczas "przyjdą nam do głowy" nieprawdopodobne rozwiązania trudnych problemów, a działania uruchomione na bazie takich inspiracji, przyniosą poczucie zadowolenia a wraz z nim, odczuwanie dobrostanu psychofizycznego. To, że optymiści żyją dłużej, a radość jest najlepszym sprzymierzeńcem zdrowia, wiemy z obiegowych opinii. 

Czy znajdziemy czas na samoobserwację i podejmiemy próbę zmiany stylu myślenia na bardziej optymistyczny?

Czy nauczymy się zarządzać emocjonalnym poziomem życia, a tym samym uchronimy nasze myślenie od destruktywnych informacji świata zewnętrznego?

Czy otworzymy się na własną mądrość, własny twórczy potencjał i wykreujemy w oparciu o niego swoje życiowe doświadczenie?

Odpowiedzi na powyższe pytania musi udzielić sobie każdy z osobna.

Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska