Polish Polski

Artykuły

Kim jestem?

. . Opublikowano w Nowa wizja uzdrawiania. Odsłony: 23

To pytanie zadaje sobie wielu ludzi na świecie. To pytanie towarzyszyło mędrcom wszystkich czasów. Dzięki badaniom ciała fizycznego, rozwinęła się medycyna. Psychologia również poszufladkowała człowieka, biorąc pod uwagę różnice w zakresie funkcjonowania ludzkiej psychiki. Niewątpliwie rozwój tych gałęzi wiedzy przyczynił się do poprawienia jakości życia ludzi, do spadku śmiertelności, ale czy człowiek współczesny doświadcza poczucia radości życia?

Zgodnie z definicją zdrowia, jest to stan, w którym istota ludzka odczuwa pełną harmonię istnienia, co wiąże się nie tylko ze sprawnie funkcjonującym ciałem fizycznym, ale również z odczuwaniem komfortu emocjonalnego i mentalnego. Wielu ludzi na świecie docenia twórczą rolę myśli. Wielu wie, że każdy z nas tworzy swoją rzeczywistość dzięki trzem narzędziom, jakimi są: myśl, słowo i czyn. Umiejętność kontrolowania myśli i uruchamiania kreacji na bazie tych wybranych /myśli/, przyczynia się do przeżywania życia zgodnie z.......

No i tu jest problem... Z czym?

W toku rozwoju naszej osobowości wdrukowano nam pewną ilość programów na doświadczanie szczęścia. Ale przecież każdy program, to ramy założone na prawdziwą niczym nieograniczoną Rzeczywistość ( buddyści nazywają ją PUSTKĄ).

Dlatego też często zdarza się, że nasz wybór i jego wykreowanie nie przynosi upragnionego doświadczania stanu szczęśliwości. Odczuwamy zawód, rozdarcie.

Gdzie tkwi błąd?

Nasza wiara w idealne programy wtłaczane do podświadomości upada. I tu, w tym miejscu następuje kulminacja: albo szukamy dalej penetrując własne wnętrze, albo wycofujemy się do dobrze znanych, choć nie do końca satysfakcjonujących, (lecz pozornie przez to bezpiecznych) regionów życia. Dla tych, którzy zdecydują się na zanurzenie w głąb siebie samych, czekają prawdziwe skarby. W pełnej wielkiego dostojeństwa Ciszy płyną złote myśli. Mistrzowie literatury mówią wówczas o wenie twórczej i zapisując je, tworzą wiekopomne dzieła. Naukowcy w tych wspaniałych chwilach błogiego skupienia, konstruują nowy cud techniki, malarze wyrażają ten stan bycia poprzez barwę i kształt naniesiony na płótno. Ten akt tworzenia wiąże się ze szczególnymi doznaniami, które trudno wyrazić słowami. Mówimy wówczas o doskonałym zestrojeniu się ze sobą i bardzo pragniemy trwać w tym stanie bytu. Czasami wiążemy jego doświadczanie z okolicznościami zewnętrznymi i usiłujemy stworzyć analogiczną sytuację, w której doznalibyśmy ponownie tych wspaniałych chwil. Niestety, nie możemy wejść dwa razy do tej samej rzeki. Istnieje jednak droga do tego upragnionego przez człowieka raju. Prowadzi ona przez troskę o siebie na wielu poziomach życia, o aktywą postawę na drodze realizowania własnych potrzeb w zakresie higieny fizycznej emocjonalnej i mentalnej.

Gdy myślowy hałas milknie, a wraz z nim emocjonalne wzburzenie, gdy nadal "rzeźbimy siebie" ( mam na myśli wielośc metod pracy ze sobą samym) uwalniając zablokowane w trakcie życia uczucia, po różnie długim okresie czasu, powracamy do błogiego stanu bytu, którego tak uporczywie poszukujemy tworząc doświadczenia zewnętrzne.

Twórcza myśl, która pojawia się na ekranie umysłu w czasie trwania w takim stanie świadomości, to myśl  "najwyższej jakości". Jeżeli zdecydujemy się na jej bazie stworzyć nowe doświadczenie, doświadczymy pełnej harmonii własnego istnienia.

To jest właśnie kreacja z poziomu intuicji własnej, lub jak wolą inni kreacja serca.

By usłyszeć siebie, inspiracje z poziomu intuicji,  potrzebny jest wewnętrzny głęboki spokój, Cisza, jej odczuwanie.

Czy zainwestujemy w siebie, swój rozwój by osiągnąć ten niezwykle twórczy poziom własnego istnienia, czy też ograniczymy się do realizacji pomysłów płynących z otoczenia?

Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

Istnieje wiele dróg, którymi możemy podążać krocząc po scenie życia. Oby nasze wybory prowadziły nas do doświadczenia twórczego, spełnionego życia, bowiem od poczucia wewnętrznej harmonii zależy również stan naszego zdrowia fizycznego, a co z tym jest związane poczucie radości życia.

Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska