
Niby tak samo, a za każdym razem inaczej. Inny człowiek, inna filozofia życia i zupełnie odmienny przebieg, wydawałoby się tej samej choroby. Codzienna rzeczywistość i wciąż zmieniające się obrazy w niewielkim gabinetowym królestwie praktykującego lekarza.
Zawsze nurtowało mnie pytanie, dlaczego chorujemy, skąd bierze się patologia, która dla wielu z nas wiąże się z licznymi, niekoniecznie pożądanymi zmianami w życiu.
Gdy dotarłam w swoich rozważaniach do twórczej roli myśli i emocji, nagle otworzył mi się zupełnie inny obraz świata, a ściślej mówiąc zrozumiałam, że każdy z nas ma swój "prywatny świat", świat swoich myśli, wyobrażeń, marzeń i osądów i płynących w ślad za nimi odczuć.
Nie ma dwóch osób myślących identycznie, choć sposób widzenia wielu problemów warunkowany jest kulturowo ze względu na funkcjonujące w danej społeczności prawa i poglądy.
Nie ma zatem dwóch identycznych "przypadków" chorobowych, choć wydawać mogłoby się, że dla przykładu - ta sama bakteria powinna wywoływać identyczne skutki w chorym organizmie.
Lata obserwacji przynosiły kolejne spostrzeżenia o różnicach dotyczących przebiegu różnych schorzeń ze względu na pewne cechy osobowości. Prowadzone na całym świecie badania, przyniosły wiedzę, jakie cechy posiadają osoby rozwijające choroby układu krążenia, choroby nowotworowe itd., ale rzadko wskazywano środki zapobiegające rozwojowi tych przykrych patologii. Lata siedemdziesiąte wniosły nowy element do łańcuszka przyczyn naszych dolegliwości. Odkryto wpływ silnych, negatywnych emocji na organizm, pośrednio wskazując na chorobotwórczy ich wpływ.
Wydawałoby się, że to odkrycie powinno zaowocować w rozwój metod pracy z emocjami w ramach szeroko pojętej profilaktyki zdrowia.
Ale codzienne doświadczenie zza lekarskiego biurka, niestety nie potwierdza zdroworozsądkowych ocen. W miejsce (wydawałoby się w zgodzie z logiką) postępowania rozwoju takich metod, rozkwitają coraz to nowe schorzenia będące owocem potężnego wpływu stresu na organizm.
Z czego to wynika, trudno powiedzieć, lecz z całą pewnością istnieje na rynku niedobór informacji dotyczącej jakże ważnego dla każdego z nas zagadnienia.
Zapraszam Państwa do wymiany poglądów na łamach tego portalu. Być może publikowanie tych treści przyniesie innym poszukującym pomocy dla siebie, jakieś inne nowe rozwiązanie. Dzielenie się mądrością płynącą z osobistego doświadczenia, pomnaża nasze osobiste konto zasług i owocuje w najmniej oczekiwanych okolicznościach. Każdy z nas zasługuje na życie pozbawione przykrości i cierpienia, lecz by tak się stało, poszerzajmy swoją wiedzę poprzez wymianę doświadczeń i włączanie nowych, sprawdzonych przez innych elementów do tkanki naszego życia.
W takiej wymianie wszyscy dla wszystkich są lekarzami, a jednocześnie pacjentami.
Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska
