Artykuły

Syn marnotrawny

. . Opublikowano w Poezjoterapia. Odsłony: 604

Czy znasz opowieść
O synu marnotrawnym miła?
......................................
Tak.
Ona bardzo w mą pamięć się wryła.

Był sobie Ojciec,
Ojciec ponad ojcami.
Miał ów człowiek synów,
Całym sercem umiłowanych.

Dobrze im się żyło
W Ojca świecie Miłości.
Było spokojnie i błogo.
Doświadczali radości.

Aż przyszedł dzień pamiętny,
Gdy jeden z nich poprosił,
By mógł odejść z domu,
Z Ojca miłego włości.

Ojciec nie rzekł nic
I z Miłością Serca swego
Wyposażył go na drogę
We wszystko ,
Co sam posiadał najdroższego, najlepszego.

Otrzymał więc wielkie serce
Miłością wypełnione,
Otrzymał umysł i ciało,
Skarby wymarzone,
By tworzyć i doświadczać
W odległej ziemskiej krainie
Wszystkiego,
Co z umysłu
Do gęstej materii wpłynie.

Na koniec błogosławieństwa
Z Serca Ojca dane,
By drogi do Domu
Nie były zapomniane.

Żeglował syn po morzach
Materii świata tego.
Trwonił swoje bogactwa
Trwając w ramionach ego.

Aż przyszedł kres podróży
Po materii obfitości
I dziurawy portfel
W kieszeni zagościł.

Ruszył w drogę powrotną
Do Serca Miłości,
Do Domu Ojca swego,
Który w każdym istnieniu gości.

A Miłość – Ojciec Nasz Umiłowany
Już czekał na syna
Z otwartymi ramionami.

Gdy z Miłości w sercu
Popłynęło kreowanie,
Znów słońce zajaśniało
W ziemskim życia syna planie.

Takoż, gdy chcemy doświadczać,
Czym jest w życiu - spełnianie,
Powróćmy do swego serca
W ziemskim życia planie.

Autor: Teresa Maria Zalewska