
Szum informacyjny. Tak wielu ludzi postrzega otaczającą rzeczywistość. Wyjazdy poza miasto na sobotnio-niedzielny wypoczynek „weszły w krew”. Czego szukają mieszkańcy wielkich aglomeracji? Czy to tylko moda, czy też kryje się za tym tęsknota do ciszy, do znalezienia spokoju w tym ludzkim codziennym niepokoju?
Z opinii moich kolegów specjalizujących się w psychiatrii wynika, iż liczba ich pacjentów w ciągu ostatnich lat wzrosła. Moi pacjenci (nie jestem psychiatrą) najczęściej uskarżają się na otaczający świat, na rosnące tempo życia, jakby zapominali, że to my wszyscy TWORZYMY naszą rzeczywistość. Jeżeli obarczamy tzw. „innych” za niepowodzenia, które są naszym udziałem, tym samym skazujemy SIEBIE na powolne konanie (nie jesteśmy wszak w stanie zmienić drugiego człowieka). Przyjęcie odpowiedzialności za dokonywane przez nas wybory jest bardzo trudne, lecz tylko wtedy, jeśli zrozumiemy na czym polega tworzenie doświadczeń życiowych, i pogodzimy się z faktem, że to my je tworzymy, zmiana stanie się możliwa. Czego zatem potrzebujemy by zmienić naszą kreację?
Myślę, że przede wszystkim determinacji i wiary w siebie. Nie jest to łatwy proces, lecz konsekwencja i niewzruszone postanowienie, przyniosą swoje owoce. Jakże często zapominamy, że by osiągnąć mistrzostwo w jakiejkolwiek dyscyplinie życia, potrzebna jest systematyczna praca. Podobne reguły obowiązują w sztuce zwanej życiem. Jeżeli nasze myśli i idące za nimi wybory wiodą nas do przykrych życiowych doświadczeń, powinniśmy zatrzymać się i zmienić szablonowe postępowanie, które się nie sprawdziło.
W ramach szkoleniowych prowadzonych przez Centrum Odnowy, Budowy i Kreacji „Vega” staramy się na wielość sposobów uświadomić uczestnikom, gdzie tkwi przyczyna ich problemów, a także nauczyć sztuki kreatywnego życia w oparciu o inspiracje płynące z pokładów własnej intuicyjnej mądrości. Spokój, którego w uwarunkowaniach zewnętrznych poszukują mieszkańcy wielkich miast, jest bazą dla docierania do twórczych inspiracji i tworzenia niepowtarzalnej kreacji. Spokój ten znajduje się również w naszym „wewnętrznym królestwie” i dotarcie do niego czyni z nas ludzi wolnych od cudzych pomysłów na życie. Zachęcam Państwa do poszukiwań, bo kto szuka ten znajduje, a potem swe serce raduje. Zapraszam do wzięcia udziału w naszych atrakcyjnych zajęciach, których lista wciąż wzrasta.
Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska
