Filmy

 Neale Donald Walsch / 2710 Views

Przypowieść o Duszyczce i Słońcu

"Możesz wybrać dowolny aspekt Boskości, jakim pragniesz być", oznajmiłem Duszyczce.
"Jesteś Absolutna Boskością, która siebie doświadcza. Jakiego jej aspektu pragniesz teraz doświadczyć jako siebie?". "
Mam co do tego wybór?", dopytywała się Duszyczka.
"Tak", odparłem. "Możesz doświadczyć dowolnego aspektu Boskości przez siebie i jako siebie".
"W takim razie wybieram Wybaczanie. Chcę doświadczyć Wybaczającej Strony Boga".
Powstał jednak pewien problem, jak się domyślasz. Nie było nikogo, komu można by wybaczyć. Moim dziełem była sama Doskonałość i Miłość.
"Nie ma nikogo, komu można by wybaczyć?", nie dowierzała Duszyczka.
"Nikogo", powtórzyłem.
"Rozejrzyj się dokoła. Czy dostrzegasz jakieś dusze, które ustępują ci w swej doskonałości, w swej wspaniałości?".
Na to Duszyczka się zakręciła i ze zdumieniem spostrzegła, że otaczają ja zewsząd dusze. Wszystkie one zebrały się tam na wieść o tym, iż pewna duszyczka wiedzie niezwykłą rozmowę z Bogiem.
"Nie widzę żadnej, która ustępowałaby mi w swej doskonałości", rzekła duszyczka.
"Komu wiec mam wybaczać?".
Wtedy wysunęła się z tłumu Przyjazna Dusza, która oznajmiła: "Możesz wybaczać mi".
"Ale co?", spytała Duszyczka.
"Spotkam się z tobą w twym następnym życiu i zrobię ci coś, co będziesz mogła mi wybaczyć", odparła Przyjazna Dusza.
"Ale co? Co takiego możesz mi uczynić ty, doskonała istota Światłości, abym musiała ci to wybaczyć?", pytała Duszyczka.
"Och", uśmiechnęła się Przyjazna Dusza, "na pewno coś się wymyśli".
"Ale po co miałabyś to robić?" Duszyczka nie mogła pojąć, dlaczego tak doskonalą istota chciała się zniżyć do takiego poziomu, aby mogła naprawdę zrobić coś "złego".
"To proste", odpowiedziała Przyjazna Dusza. "Z miłości do ciebie. Przecież pragniesz doświadczyć swej Jaźni jako Wybaczającej. Poza tym, ty dla mnie uczyniłaś to samo". "Naprawdę?", zdziwiła się Duszyczka.
"Nie pamiętasz? Byłyśmy już Wszystkim, ty i ja. Dołem i Góra, Prawym i Lewym. Byłyśmy Tu i Tam, Teraz i Wtedy. Byłyśmy Małym i Dużym, Męskim i Żeńskim, Dobrym i Złym. Byłyśmy Wszystkim, każda z nas".
"Tak się umówiłyśmy wcześniej, aby każda z nas mogła doświadczyć siebie jako Najświetniejszej Cząstki Boga. Zrozumiałyśmy bowiem, że... "W braku tego, Czym Nie Jesteś, to, Czym JESTEŚ, NIE może zaistnieć". "Gdy nie ma 'zimna', nie możesz doświadczyć 'ciepła'. Gdy nie ma 'smutku', nie możesz zaznać 'szczęścia', bez tego, co zwiemy 'złem', nie może wystąpić doświadczenie tego, co nazywacie 'dobrem'. Jeśli postanawiasz być czymś, aby stało się to możliwe, gdzieś w twoim wszechświecie musi pojawić się tego przeciwieństwo". "Proszę tylko o jedna rzecz w zamian", oświadczyła Przyjazna Dusza.
"Cokolwiek zechcesz! Cokolwiek!", zawołała Duszyczka. Była podekscytowana wiedząc teraz, że może doświadczyć każdego aspektu Boga. Rozumiała już Wyższy Porządek".
"W chwili kiedy zadam ci cios", powiedziała Przyjazna Dusza, "w chwili kiedy dopuszczę się wobec ciebie najgorszego, co możesz sobie wyobrazić, w tejże chwili... pamiętaj, Kim Jestem w Istocie".
"Na pewno nie zapomnę!", obiecała Duszyczka. "Zawsze będziesz w moich oczach tak doskonała jak teraz i nie zapomnę, Kim Jesteś, nigdy".
To... niesamowita historia, nadzwyczajna przypowieść. A Ja obiecuje wam to samo, co obiecała Duszyczka. Ta jedna rzecz się nie zmienia. Ale czy ty, Moja Duszyczko, dotrzymałaś swego słowa?
"Rozmowy z Bogiem" Neale Donald Walsch