Witaj na blogu!

03 Lip

Rozwój DCCL

  • 03 lipiec 2020 |
  • Dział: 2020

Manipulacja niewiele ma wspólnego z rozwojem.

Miłość i Prawda, to baza do rozwoju człowieka zmierzającego do integracji z Duszą. Jeśli człowiek ma otwarte serce na Miłość, widać to w jego realizacji bez względu na poziom urzeczywistnienia. Bez rozwoju serca w praktyce, integracja z Duszą, to pobożne życzenie. Widziałam wiele na Ziemi. "Przebudzonych", którzy separowali swoje emocje, jakby były czymś odrębnym od nich samych, "mistrzów duchowych", którzy wykorzystywali mechanizmy obrony psychologicznej, dla utrzymania wysokich wibracji na poziomie umysłu i tak dalej. Powiadam Ci, dopóki Miłość nie wkroczy do życia człowieka, on sam nie wzniesie się do wyższego poziomu urzeczywistnienia bez względu na zewnętrzne sukcesy, czy to na polu ekonomicznym, czy magii tworzenia przez myśl w świecie subtelniejszym od gęstej materii. Jedyną drogą do opuszczenia tego poziomu rozwoju była, jest i pozostanie kreacja serca, a to oznacza miłość w codziennej praktyce wobec wszelkich przejawów życia.

Czytaj dalej...
02 Lip

Rozwój DCCXLIX

  • 02 lipiec 2020 |
  • Dział: 2020

Wielu ludzi ma świadomość potrzeby integracji z Duszą, niewielu dysponuje wiedzą, w jaki sposób mają wkroczyć do świata swej prawdziwej tożsamości. Rzucają się do nóg guru i oczekują... cudu. Ani mistrz, ani wielkie duchowe istoty nie mogą rozwinąć się za kogokolwiek. Mogą inspirować lub nie. Mogą wspierać lub... pozbawiać sił witalnych. Mogą nawet zaburzyć naturalny rozwój, jeśli manipulują swoimi uczniami. Widziałam wielu fałszywych proroków. Prowadzili swoje "owieczki" donikąd.
Tym, co wyróżnia prawdziwego nauczyciela jest autentyzm, uczciwość wobec siebie. Mądry guru wie, że jest odbiciem Światła i tą prawdą dzieli się z innymi. Wspiera każdym swym oddechem, bowiem jest urzeczywistnieniem Prawdy. Ma wielu zwolenników i jeszcze więcej przeciwników. Istotnym jest poziom rozwoju świadomości samego nauczyciela i jego relacja z samym sobą.

Czytaj dalej...
01 Lip

Rozwój DCCXLVIII

  • 01 lipiec 2020 |
  • Dział: 2020

Ludzie tkwiący po 5 godzin w medytacyjnej Ciszy, umierają na raka.....
Dlaczego?
Choroba, to wyraz blokad, często karmicznych. 20 lat temu zostałam poproszona na wizytę lekarską do mistrza Zen. Wiele godzin dziennie spędzał w swej świątyni, w medytacyjnym stanie umysłu. Był spokojny i zrównoważony, ale jak stwierdził dotarł do "ściany". Nie rozumiał potrzeby konfrontacji ze światem w celu uwolnienia lęków przykrytych przez wieloletnią praktykę medytacyjną. Kreacja serca i medytacja, to awers i rewers tej samej "monety" - rozwoju świadomości. Zmarł na raka trzustki, z braku zaspokojenia poczucia radości i spełnienia, którego jego kariera jako mistrza Zen, nie przyniosła w rezultacie.

***

Medytacja, to jedno z wielu narzędzi, z których korzysta uwarunkowana Dusza. Efekty medytacji są również uwarunkowane. Czym? Poziomem rozwoju medytującego.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS