Polish Polski

Witaj na blogu!

Rozwój DLXXIV

Rozwój DLXXIV

Twórczość człowieka, to wyraz jego rozumienia rzeczywistości. W tym aspekcie - miernik poziomu rozwoju świadomości, jeden z wielu.

To, co wyrażamy oraz sposób, który wybieramy, odzwierciedlają jedyną i niepowtarzalną drogę doświadczania rzeczywistości. Zatem, czy jakiekolwiek porównania mają sens?

Obserwujący siebie człowiek może uzyskać dzięki kreacji - odczuciom jej towarzyszącym, ogrom wiedzy o sobie, swoich talentach, preferencjach, o cechach, które ukształtował, a tym samym, o narzędziach do budowania swojego doświadczenia.

Wiedza dotycząca siebie na danym etapie rozwoju, to bezcenny skarb, który oszczędza wiele rozczarowań, bólu płynącego z niespełnienia oczekiwań, bowiem nasz wybór ma doskonałą bazę - wiedzę o nas i naszych realnych na danym poziomie rozwoju, możliwościach. Pobożne życzenia, nie wystarczą do samorealizacji. Potrzebna jest wiedza o nas, dla nas.

Dlaczego wiedza o sobie, na danym poziomie rozwoju jest ważnym czynnikiem udaremniającym rozwój patologii w aspekcie zdrowia, problemów natury społecznej czy osobistej?
Myślę, że potrafimy wówczas właściwie ocenić sytuację, stopień trudności wyzwania i dokonać najwłaściwszego wyboru z perspektywy posiadanych talentów i narzędzi. Nasz rozwój przebiega harmonijnie. Jego centrum stanowi dotychczasowa strefa komfortu, a nowe wyzwanie może być realizowane w oparciu o wiedzę i walory, którymi już dysponujemy. Dzięki takiej realizacji pomnażamy wewnętrzne cechy, a rezultaty niosą poczucie zadowolenia i satysfakcji.
Jeśli nasz cel znajduje się poza strefą komfortu, a my błądzimy w niewiedzy o sobie, doświadczenie niesie wiele zbędnych rozczarowań, bólu i cierpienia. Polskie porzekadło - "nie rzucaj się z motyką na słońce" w pełni odzwierciedla tę sytuację.

Czym jest z Twojej perspektywy ślepa wiara?

Jaka jest rola Miłości w procesie kreatywnym?

W czym wyraża się Twój szacunek do siebie samego i wszystkich czujących istot?

Czy masz właściwy stosunek do siebie samego, jeśli nie reagujesz na dalekie od szacunku w relacji, zachowanie innego człowieka? Czy dostrzegasz, że nie reagując adekwatnie do sytuacji, budujesz jego wielkie ego, a sam skazujesz siebie na odgrywanie roli ofiary?

Miłość własna (odróżnij od samouwielbienia), najpełniej reguluje relacje międzyludzkie. Udaremnia rozwój wielkiego ego, a tym samym liczbę jego ofiar, ich energii, której potrzebuje do zadowolenia siebie, swojej żądzy bycia i posiadania.

Przekonanie, że najbardziej na świecie potrzebujesz być kochanym, nie do końca odpowiada prawdzie. Ludzie uwielbiani przez tłumy - Pavarotti, sławni aktorzy umarli na raka trzustki, raka narządu regulującego słodycz na poziomie fizycznym. Na wyższych poziomach, (a każda choroba ma ich kilka), na przykład - emocjonalnym, uzależnili dobry stosunek do siebie od popularności, od "miłości" innych ludzi, a uzyskawszy, chcąc ją "utrzymać", skazali siebie na wieczny niepokój i nieustanną walkę o utrzymanie się "na powierzchni". Tym samym "zagłodzili się" emocjonalnie. Człowiek potrzebuje kochać, odczuwać miłość. Obiekt uwielbienia, to nie tylko inna istota. Jest ich wiele, tak wiele, ile aspektów rzeczywistości, do których świadomie docieramy.

Odpowiedź na pytanie, czym jest dla Ciebie relacja z innym człowiekiem, jest również uwarunkowana. Jeśli kochasz siebie, swoje życie, relacje dają Ci jedyną i niepowtarzalną sposobność do poznania siebie, do odkrywania swego potencjału, do którego dostęp możesz uzyskać dzięki innym. Jednakże, jak całość istnienia, możliwości odkrywania siebie są uwarunkowane również przez wybranego do tej roli człowieka, jego stosunku do siebie samego i otaczającej go rzeczywistości. Ludzie wchodzą w relacje bardzo różnymi kanałami, ale aby związek przyniósł korzyści w kwestii samopoznania czy doświadczenia siebie, niezbędny jest wzajemny szacunek. Obserwuj uważnie osobę, którą wybrałeś. Jeśli nie szanuje Ciebie, Twojego świata, niczego poza rozczarowaniem wynikającym z niezaspokojenia potrzeby bliskości czy eskalacją przykrości, nie uzyskasz. Jest wielu ludzi i tyleż tworzonych przez ich myśli i czyny, światów. Nie wszystkie na tym poziomie rozwoju mogą ze sobą harmonizować, choćby na tyle, by zyskiem w relacji był rozwój obu stron.

Człowiek kochający swoje życie, nie ma problemu z podejmowaniem właściwych z perspektywy rozwoju czy potrzeby doświadczenia siebie w szczególny sposób, decyzji. Toksyczne relacje, które są źródłem bólu i cierpienia, a przy okazji lekcją miłości własnej dla zainteresowanych rozwojem emocjonalnym, są poza zasięgiem jego potrzeb i ich realizacji.

Obserwuj siebie pod kątem miłości własnej w relacjach. Jeśli dajesz przyzwolenie drugiemu człowiekowi na cynizm, szyderstwo czy manipulację i nie reagujesz, zweryfikuj swój stosunek do siebie samego. Kochaj siebie i to, co czynisz, by Twój świat był miejscem spokoju, radości i spełnienia, oazą twórczości i kreatywności. Pożegnaj tych, którzy tego nie szanują. Nie obawiaj się samotności. Prawdziwe piekło, to poczucie osamotnienia w relacji, którą pielęgnujesz swoją miłością, a której jedynym zyskiem, jest rozwój miłości własnej przez ból odrzucenia.

Istnieje jedynie, jak mawiał Anthony de Mello, Miłość i strach. Reszta, to ich pochodne. Nie obawiaj się samotności, ale otwórz na nowe "światy", na nowych ludzi, którzy niosą ze sobą jedyny i niepowtarzalny potencjał. Nie obawiaj się opiniowania i osądów. Na tym skupiają się zazwyczaj ludzie zgorzkniali, istoty, dla których odczucie miłości, to czysta fantazja, bowiem już dawno zamknęły swoje serce za murami zbudowanymi z porażek niezaspokojonej żądzy.

Bądź autorytetem dla siebie, a wiedzę innych traktuj, jak mawiał Budda, tak jak mądry złotnik, bryłkę złota. Oceń, czym jest z Twojej perspektywy i wykorzystaj lub nie.
Bezrefleksyjne przyjmowanie wiedzy "autorytetów", często hamuje Twój rozwój, choćby w zakresie klarownego wyrażania własnych myśli. Pamiętaj, że Duch jest JEDEN, a każda istota, to Jego "persektywa" postrzegania i doświadczania.

Nie martw się również o tak zwanych "innych". To fragmenty tej samej Całości. Jeśli chcesz poznać piękno Twego serca, wspieraj, pomagaj tak, jak to czujesz. Jak twierdzą wielcy Nauczyciele ludzkości, wspierasz siebie samego, albowiem z poziomu poznania ponadzmysłowego, istnieje tylko Jedna Świadomość.

Próby manipulowania Twoją osobą, potraktuj ze współczuciem dla istoty, która nie wie, co czyni, choć z jej perspektywy i rozumienia siebie i świata, identyfikuje swój indywidualny ogląd z Prawdą Absolutną. Wielkie ego nie ma pokory, stąd wiele błędów w ocenie tego, co postrzega, osądza czy krytykuje.

Rób swoje i ciesz się darem, jakim jest życie i możliwości, które przynosi każdy dzień, każde doświadczenie. Kochaj siebie i otwieraj drzwi do nieznanych obszarów rzeczywistości z mądrością wiedzy o sobie i własnych możliwościach. Życzę Ci szczęśliwej podróży.

Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska

 

Więcej w tej kategorii: « Rozwój DLXXIII Rozwój DLXXV »
Powrót na górę