Polish Polski

Witaj na blogu!

Rozwój DXXVI

Rozwój DXXVI

Nie staniesz się Jednością ze Światłem jedynie dzięki własnej "chęci" integracji. Nie zaprowadzi Cię tam również medytacja, jeśli nie zaliczyłeś lekcji, w ramach których, na bazie Miłości nie ukształtowałeś szlachetnych cnót. Są one kodami dostępu do wyższego wymiaru, które umożliwiają przejście do niego i pozostanie w nim.

Kiedy człowiek - uwarunkowana świadomość, zaczyna odczuwać bezwarunkową Miłość?

Ludzie w trudnej sytuacji życiowej, potrzebujący wsparcia czy pomocy, są czasami dla nas błogosławieństwem, wielkim dobrem, dzięki któremu możemy poznać nieznane zakamarki własnego serca.
Co to daje?
Z mojej perspektywy, towarzysząc trudnej drodze bliźniego, sami uwalniamy nasze emocjonalne blokady: stłumione lęki i emocje. Uzyskujemy dzięki temu bardziej świadomy dostęp do własnych realnych potrzeb, które stłumiony lęk i ból zakrywał.
Jeśli docieramy do rzeczywistych potrzeb, możemy dokonywać bardziej świadomych wyborów tego, czego potrzebujemy dla naszego harmonijnego wzrastania - również na poziomie energetycznym... Nie uciekajmy od ludzi z problemami! Miejmy świadomość, że tym, który traci najwięcej, jest sam uciekający.

Mechanizmy obronne, w tym ucieczka, nie rozwiązują naszych problemów. Uczmy się dzięki ludziom, z którymi zetknęło nas życie, bowiem każdy człowiek, niesie nam jakiś dar. Z moich obserwacji nadmienię, że ludzie, z którymi zetknęło mnie życie, a którzy wybrali ucieczkę jako sposób dystansowania się do "cudzego" problemu, przestali po pewnym czasie rozumieć siebie, swoje życie i brnęli w kierunku coraz trudniejszych, mało satysfakcjonujących doświadczeń. Pogłębiały one coraz bardziej ich niezrozumienie.

Jeśli zamiast ucieczki od przyjaciela czy partnerki potrzebującej pomocy, włączysz samoobserwację, uzyskasz wiedzę o sobie, o własnych problemach, które zobaczyłeś, dzięki dramatowi innego człowieka. Pilnie obserwuj swoje emocje. Zwłaszcza negatywne. Za nimi zobaczysz niezaspokojone potrzeby - te realne, a nie wymyślone. Realizując je, uzdrowisz siebie samego. Podniesiesz poziom wibracji.

Jeśli kochasz człowieka, nie wybierasz ucieczki jako sposobu na pozbycie się problemu z nim związanego bez względu na to, co się dzieje. Miłość nie ucieka, ponieważ nie ma dokąd. Ona po prostu JEST. Tym, który ucieka jest człowiek, który zidentyfikował swoje istnienie z jaźnią.

Ucieczka, choć chwilowo daje ulgę (nie musimy konfrontować się z "cudzymi" problemami), trafia po pewnym czasie rykoszetem w nasze życie. Czasami ten, którego opuściliśmy był bramą do realizacji naszych najskrytszych marzeń.

Podejmując decyzje pamiętajmy, że wszystko jest ze sobą połączone, a to, co czynimy "innym", na pewno trafi do nas. Jest tylko Jeden Duch, choć posiada wiele form.

Pozrawiam
Teresa Maria Zalewska

Więcej w tej kategorii: « Rozwój DXXV Rozwój DXXVII »
Powrót na górę