Witaj na blogu!

Rozwój CXCVI

Cold frost and sunshine: day of wonder! by Konstantin Baidin on 500px.com

Jeden z moich znajomych nazwał kreację z poziomu własnego potencjału twórczego afrodyzjakiem. Dziwne rozumowanie wziąwszy pod uwagę definicję słowa afrodyzjak. Z mojego oglądu rzeczywistości realizacja siebie w oparciu o twórczy potencjał jest gwarantem samopoznania w harmonii z własnymi odczuciami. W naszej kulturze nieliczni poza dziećmi rozwijającymi się poprzez zabawę w warunkach tworzonych dla ich potrzeb pod bacznym okiem Miłości opiekunów, mają taką możliwość. Również wtedy, jak twierdzą znawcy tematu, dzieci rozwijają się najefektywniej, najszybciej.

W 2000 roku ukazała się praca pani profesor Fredriksson z Uniwersytetu Michigan, w której na podstawie długofalowych badań, potwierdza przypuszczenia wielu znakomitych psychologów, iż emocje pozytywne są najpotężniejszym źródłem rozwoju, są wiatrem, który decyduje o szybkości z jaką płynie nasza łódź i kierunku, w którym zmierzamy. Jeśli nasza kreacja jest sposobem na samopoznanie, dysponujemy wszystkimi wewnętrznymi możliwościami dla realizacji. Jeśli jest jedynie wyobrażeniem bez bazy w postaci własnego potencjału, zrezygnujemy przy pierwszej potyczce, na pierwszej przeszkodzie zawrócimy i często drogo zapłacimy.

Koszty braku realizacji własnego potencjału są konkretne. Mają swój wymiar zdrowotny, osobisty i finansowy, nie mówiąc o duchowym.

Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska


Ilustracja: "Cold frost and sunshine: day of wonder!" autorstwa Konstantin Baidin

Więcej w tej kategorii: « Rozwój CXCVII Rozwój CXCV »
Powrót na górę