Polish Polski

Witaj na blogu!

Rozwój CIV

Rozwój CIV

Każdy człowiek, na pewnym poziomie rozumienia własnej tożsamości, to cały świat, przestrzeń wypełniona pamięcią, wyobrażeniami, uczuciami i odczuciami. Twórcami tej przestrzeni jesteśmy my i wszystko to, czemu zezwalamy na pozostanie w naszej przestrzeni.

Świadomość faktu, że to my jesteśmy twórcami naszej przestrzeni poprzez którą poznajemy, wyrażamy i doświadczamy rzeczywistości, obliguje do odpowiedzialności za wprowadzane do naszego świata informacje.

Informacje te stanowią bazę dla budowania swej tożsamości, a więc warunkują kierunek dalszego rozwoju. Jeśli bezrefleksyjnie z zachłannością upychamy informacje pochodzące z wielu poziomów rzeczywistości, bez selekcjonowania ich, dezorganizujemy swoją przestrzeń i narażamy się na doświadczenie przykrej w odczuciu dezintegracji.

Swoją wydzieloną z Oceanu Ducha tożsamość nazywaną w języku nauki - osobowością, kodujemy w naszym DNA. Nasz fizyczny nośnik - forma funkcjonuje zgodnie z programem, który sami tworzymy w ramach ewolucyjnego wzrastania. Odpowiedzialność za zawartość tej przestrzeni niesie coraz bardziej świadome wybory w kontekście realnego wypracowania cech, które posłużą do realizacji kolejnego doświadczenia. Doświadczenie wynosi wiedzę, wiedza poszerza to, co poznajemy. Jeśli rozwijamy się świadomie, nigdy nie pozostajemy w miejscu nudy i konieczności uciekania od samych siebie.

Intencja zaproszenia innej istoty do naszej przestrzeni, wynika z potrzeby wzbogacenia siebie, swej przestrzeni o elementy, którymi dysponuje inny człowiek. Jeśli tak pojmujemy relacje, wdzięczność, szacunek i radość z możliwości wzbogacenia swego oglądu rzeczywistości są naturalna konsekwencją naszego wyboru. Jeśli traktujemy człowieka przedmiotowo, jako sposób dla zaspokojenia naszej żądzy władzy, pieniędzy, splendorów, czy innych wymyślonych potrzeb, nigdy nie odczuwamy, ani nie okazujemy takich uczuć. Istota, która decyduje się wejść i pozostać w świecie egoizmu i egocentryzmu, powinna mieć tego pełną świadomość, ażeby głęboki ból i cierpienie, którego doznaje w takiej relacji, nie przesłoniły celu dla którego tam się znalazła.

Czy człowiek szanujący swoje życie, kochający siebie i pragnący w harmonii i przyjaźni rozwijać swój potencjał, marzy o tym, by ktokolwiek traktował go jak przedmiot, wykorzystywał jego potencjał dla własnych celów?
Ofiarą takich wymagających uzdrowienia relacji padają zazwyczaj istoty mało świadome siebie i własnych potrzeb, rzucające się w wir życia uczuciowego. W konsekwencji bolesnego uczuciowo doświadczenia, zdobywają wiedzę o relacjach, konieczności miłości własnej i rezygnacji z patologicznych układów. To jedyna korzyść dla rozwijającego się człowieka. Z bólem i poszukiwaniem sposobów na uwolnienie stłumionego cierpienia emocjonalnego, musi poradzić sobie sam.

Wybaczenie... Myślę, że w pierwszej kolejności należy wybaczyć sobie, jeśli w swej naiwności i otwartości na stworzenie harmonijnej relacji z egocentryczną i egoistyczną istotą wpadliśmy w pułapkę takiego związku. Nie bójmy się zobaczyć nasz własny problem, związany z brakiem ciepłych uczuć w relacji z samym sobą.

Wówczas współczucie dla zafiksowanego na sobie człowieka, który "pokazał" nam w doświadczeniu nasz problem, pojawi się samoistnie. Tylko w takiej sytuacji, możemy ze spokojem w sercu, nową wiedzą na temat własnych potrzeb w relacjach i otwartością na nie, pójść dalej.

To wewnętrzne odczucie decyduje o tym, czy lekcja miłości własnej została zakończona. Ani afirmacje, ani wybaczenia, ani racjonalizacja, ani inne cudowne mniej czy bardziej metody z poziomu psychoterapii czy uwalniania energetycznego, nie przyniosą uwolnienia od bólu. Mogą go jedynie stłumić i wepchnąć do umysłu podświadomego, gdzie posłuży do budowania kolejnej relacji na starych zasadach: kat - ofiara.

Zafiksowana na sobie istota może cierpieć nie mniej niż jej ofiara. Nie rozumie dlaczego nie potrafi zbudować relacji, która przynosiłaby jej radość, spełnienie i satysfakcję.
Często miota się w sieci różnych relacji i... w końcu rezygnuje, nie widząc możliwości uzyskania swego zaspokojenia.

Każda relacja jest możliwością zobaczenia siebie, w tym własnego egoizmu, braku odpowiedzialności za słowa i czyny, nie uwzględnianiu potrzeb istoty, którą zaprosiła do swej życiowej przestrzeni. Egoistyczne zapatrzenie w realizację własnych pomysłów na koszt innych, zawsze ma związek z zachłannością na bycie kimś innym, niż się jest, a to istota niskiej samooceny.

Skąd bierze się niska samoocena i jak rozprawić się z tym rujnującym życie wielu ludzi wyobrażeniem o sobie?

Każda istota jest cząstką Oceanu Ducha. Nie może być kimś więcej, bo to nie jest możliwe. Każda istota ewoluuje. Tym szybciej, jeśli jest otwarta na zdobywanie wiedzy i doświadczenia. Stopień ewolucji nie powinien decydować o naszym postrzeganiu siebie czy innych. Wiedza o wspólnej tożsamości, powinna wspierać rozwój cech, dzięki którym możemy się wzajemnie i szacunkiem dla odmienności wspierać i wyrażać jedyne w swoim rodzaju piękno, miłość i mądrość w ramach indywidualnej drogi rozwoju.

Miłość wyznacza kierunek naszych zainteresowań, w tym konkretną osobą, z którą chcielibyśmy poznawać, doświadczać i uczyć się o sobie. Czy i jak jesteśmy do tego przygotowani..? Czas pokaże.

Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska

Więcej w tej kategorii: « Rozwój CV Rozwój CIII »
Powrót na górę