Artykuły

Krytyka, czyli o braku inspiracji twórczej

. . Opublikowano w Czarodziejska Myśl. Odsłony: 232

Miłość w myślach, miłość w słowach i miłość w działaniach, to podstawowe elementy rozwijającego kochania.

Miłość, intuicja i opiniowanie.

Skąd się biorą genialne pomysły? 
W jakim stanie Ducha płyną najwspanialsze wizje na bazie których uruchamiamy tworzenie doświadczeń naszego życia?

Dlaczego interesujemy się „cudzym życiem”, zamiast poznawać siebie we własnej twórczości i ....co z tego wynika...?
Czym jest miłość i jak poczuć ją w sobie?
Co nam daje kreacja z intuicyjnego poziomu istnienia?

Istnieje wiele poziomów, z których płyną inspiracje wykorzystywane przez nas w codziennej twórczości. 
Wystarczy popatrzeć na ludzkie dzieła.
Poprzez wyrażenie siebie na dany moment życia, jesteśmy w stanie obserwować drogę naszego wewnętrznego rozwoju.
Każdy krok na tej drodze jest niezmiernie ważny i nie ma znaczenia to, jak ktoś to widzi i ocenia.
Poziomów urzeczywistniania siebie jest nieskończenie wiele, więc jaki pożytek płynie z oceniania cudzej ścieżki?
Możemy się wzajemnie wspierać rozumiejąc, że istnieje jednia Ducha, który pragnie doświadczyć Siebie w wielości istnień.
Z jakiego zatem poziomu płynie opiniowanie i o czym świadczy?

Większość z nas pamięta z dzieciństwa trudne matematyczne zadania, nad którymi rozemocjonowani ślęczeliśmy bezskutecznie. 
Ja odkładałam wówczas zeszyty na bok i z wielką radością biegłam na podwórko, gdzie zawsze działo się coś ciekawego. 
Zabawa, ruch na świeżym powietrzu czyniły "swoje". 
Rozwiązania skomplikowanych zadań spadały prosto....
No... skąd..? 
Z „ nieba” - jak mawiała moja Mama.

Odczuwać miłość i tworzyć! 
O tym marzy wielu artystów i ..nie tylko. 
Dzieła i dziełka emanują energią, która leczy rany i zestraja otwartego człowieka na miłość w nim samym, pomnażając manifestację materialną niesubstancjalnego odczucia.
O czym marzymy pozostając w ramionach tego cudownego odczucia? Czyż nie pragniemy wyrazić po prostu siebie na wielość sposobów?
Czy zajmujemy się cudzym oglądem rzeczywistości? 
Myślę, że nie zawracamy sobie głowy takim balastem, chyba, że naszym działaniem wspieramy kogoś, by i on mógł doświadczać „ nieba w sobie”.

Samo-poznawanie siebie poprzez doświadczanie....
Czy tylko o to chodzi w kreatywności z poziomu intuicji?
W poprzednim artykule (Nieustraszona intuicja), opisałam historię mojej pacjentki, która korzystając z potęgi własnej mądrości intuicyjnej pozbyła się wielu blokad – schorzeń poprzez kreację. 
Ten doskonały sposób uzdrawiania obserwowałam niejednokrotnie i ze wszech miar polecam, bo jest prosty, naturalny.
Życzę Państwu, by wszelkie działania miały swoje intuicyjne źródło, bowiem poczucie spełnienia i radości towarzyszące takiej kreacji, uzdrawia widzenie Siebie i wszystkiego, co wokół. 

Pozdrawiam!
Teresa Maria Zalewska